Amerykanie zaczynają przegrywać wyścig innowacyjny - ostrzega publicysta "Foreign Affairs"

Piątek, 31 Grudzień 2010 16:04
Drukuj

W rankingu OECD z zeszłego miesiąca amerykański system edukacji został określony jako ,,przeciętny w rozwiniętym świecie’’. Z kolei na najwyższym miejscu uplasowała się edukacja chińska. Prezydent USA Barack Obama stwierdził, że naród który ,,edukuje się lepiej od nas dzisiaj, pokona nas w konkurencji jutro’’. Publicysta Foreign Affairs Vivek Wadhwa uważa, że na ów stan rzeczy mogły mieć posunięcia samych Stanów Zjednoczonych.

 

Powszechnie uznaną stolicą branży IT była do tej pory amerykańska Dolina Krzemowa.  Tymczasem rozwijające się gospodarki Chin i Indii kopiują tamtejsze rozwiązania, i tworzą własne doliny, odpowiednio w Guangzhou, czy Bangalore i Chennai. Podstawowy system edukacji w tych, który nie zapewnia wykształcenia potrzebnego do podjęcia eksperckiej pracy w koncernach IT, uzupełniany jest przez system wewnętrznych szkoleń w indyjskich i chińskich raczkujących odpowiednikach Google. Owe systemy swoją złożonością przypominającą konwencjonalny system edukacyjny, zapewniają wykształcenie, pozwalające młodym Hindusom czy Chińczykom szybko wykwalifikować się w branży, której podstawowym wymogiem jest innowacyjność.

 

Wadwha zwraca również uwagę, na powtarzający się w omawianych krajach proces usamodzielniania się młodych innowatorów, którzy, tak jak miało to do tej pory miejsce głównie w USA, osiągając wiek średni (około 39 lat) opuszczają korporację i rozpoczynają działalność gospodarczą na własną rękę. To oni mogą stać się motorem rozwoju innowacyjności gospodarek chińskiej i indyjskiej w przyszłości.

 

Dla rozwoju tego zjawiska duże znaczenie, zdaniem publicysty, miała nowa, restrykcyjna polityka wizowa USA, która zniechęcała młodych, zdolnych imigrantów do pozostawania na terytorium Stanów, a czasem wręcz im to uniemożliwiała. Zniechęceni w ten sposób specjaliści, z optymizmem wracają obecnie do swoich ojczyzn, gdzie przenoszą rozwiązania i modele pracy poznane w Stanach Zjednoczonych. Zatem USA, które wykształciło tych ludzi, swoją polityką imigracyjną przekreśliły swe szanse na pozostanie beneficjentem ich rozwoju. Zamiast Stanów, na wartości owych specjalistów zyskają ich kraje macierzyste.

 

Stwierdzenie Baracka Obamy niesie w tym kontekście jasny przekaz. USA muszą na nowo zawalczyć o zdolnych imigrantów, z kolei amerykańscy absolwenci muszą się liczyć z rosnącą konkurencją na międzynarodowym rynku specjalistów.

Link: http://www.foreignpolicy.com/articles/2010/12/28/chinese_and_indian_entrepreneurs_are_eating_americas_lunch?page=0,1