Nowe Zjednoczone Królestwo z transatlantyckim sercem i europejską głową

Spektakularne zwycięstwo Borysa Johnsona w zorganizowanych 12 grudnia 2019 r. wyborach parlamentarnych otworzyło nie tylko nowy rozdział w od trzech lat już trwającym procesie brexitu, ale przede wszystkim w historii Wielkiej Brytanii. Zaplanowana na 31 stycznia 2020 r. ostateczna data wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma być momentem jej powrotu do historycznej pozycji jako odrębnego mocarstwa europejskiego, twierdzi dr Robin Niblett, dyrektor Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Przywołując słowa Królowej Elżbiety II podczas mowy tronowej otwierającej pierwsze posiedzenie nowego parlamentu, w których zapowiedziano, że „rząd przeprowadzi najgłębszy przegląd bezpieczeństwa, obrony i polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii od zakończenia zimnej wojny”, szef czołowego think tanku w Wielkiej Brytanii podejmuje rozważania nad kształtem tego przeglądu, zwracając uwagę na fakt, że XXI wiek nie oferuje Wielkiej Brytanii takich samych możliwości jak minione i nowa pozycja Wielkiej Brytanii poza strukturami UE musi być ukształtowana z wielkim wyczuciem.

Pomimo wyjścia z Unii Europejskiej, Wielka Brytania pozostaje silnym gospodarczo i wpływowym politycznie krajem, będącym członkiem najważniejszych instytucji i sojuszy międzynarodowych, począwszy od NATO i Rady Bezpieczeństwa ONZ aż po MFW, G7, G20 i jedyną w swoim rodzaju Wspólnotę Narodów. Jednakże, według dyrektora jednego z ważniejszych think tanków na świecie, krajobraz geopolityczny przechodzi gwałtowne zmiany: Stany Zjednoczone zwracają się ku sobie, odrzucając porządek narzucany przez instytucje międzynarodowe, które same tworzyły; międzynarodowe wpływy Chin rosną wraz z ogromną i wciąż rozwijającą się gospodarką, co stanowi wyzwanie dla tradycyjnych norm wolności jednostki i przejrzystości publicznej, a to wszystko wykorzystuje Rosja, która z bezwzględną skutecznością porusza się w powstających pęknięciach w międzynarodowym porządku. To właśnie w tym coraz bardziej transakcyjnym, rozdrobnionym i protekcjonistycznym międzynarodowym środowisku gospodarczym Wielka Brytania będzie negocjować nowe umowy handlowe.

Według dr Nibletta, Wielka Brytania otwiera także swój nowy globalny rozdział w czasie zachodzących zmian wewnętrznych w kraju oraz rosnącego sceptycyzmu wobec misjonarskiej polityki zagranicznej, jaką dotąd świadczyło Zjednoczone Królestwo jako jedna z największych sił w UE i na świecie. Operowanie w nowej sytuacji będzie dla Wielkiej Brytanii wyzwaniem, „zwłaszcza gdy przepustowość polityczna nowego rządu zostanie rozciągnięta przez diabelnie złożone kompromisy między obietnicami finansowymi wspierającymi odnowę wewnętrzną, imperatywy zawarcia i wdrożenia nowej umowy o wolnym handlu z UE, a także ekonomiczne konsekwencje opuszczenia jednolitego rynku”.

Zdaniem dyrektora Chatham House, wszystko wskazuje na to, że najważniejszym krokiem dla Wielkiej Brytanii na początku nowego rozdziału będzie ustanowienie skutecznego partnerstwa z UE i jej państwami członkowskimi. „Uznanie ciągłej współzależności między Wielką Brytanią a UE zapewni obu stronom większy wpływ w bardziej konkurencyjnym i nieprzyjaznym świecie”. Dopiero wówczas Wielka Brytania będzie mogła przystąpić do zbudowania nowych relacji gospodarczych ze Stanami Zjednoczonymi, czemu powinna pomóc wzajemna współzależność ekonomiczna i bliska współpraca w zakresie bezpieczeństwa.

Po brexicie Wielka Brytania będzie balansować między swoim transatlantyckim sercem a europejską głową, co tylko, zdaniem dr Nibletta, wzmagać będzie potrzebę rozwoju nowych inicjatyw dyplomatycznych i handlowych z krajami, które również borykają się z obecnym niepewnym otoczeniem międzynarodowym. Kanada, Japonia, Korea Południowa, Australia i Nowa Zelandia mogą być nie tylko strategicznymi partnerami gospodarczymi i sojusznikami Wielkiej Brytanii w instytucjach międzynarodowych, takich jak G7, OECD i WTO, ale także mogą być furtką do zaangażowania Wielkiej Brytanii w regionalne porozumienia handlowe, które nie wymagają takich samych zobowiązań politycznych jak członkostwo w UE.

„Powrót z zakorzenionej w UE polityki zagranicznej i gospodarczej do polityki o bardziej międzynarodowym charakterze będzie trudny, będzie wymagać czasu i będzie bardziej kosztowny niż obecnie przewiduje nowy rząd Wielkiej Brytanii”. Jak konkluduje dyrektor Chatham House, ironią losu jest, że powodzenie tego procesu jest zależne od zbudowania silnych relacji z Unią Europejską, którą Wielka Brytania zdecydowała się opuścić.

 

19 XII 2019

Źródło: https://www.chathamhouse.org/expert/comment/britain-must-balance-transatlantic-heart-european-head