W poszukiwaniu konserwatyzmu na miarę XXI wieku

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych to czas, w którym oczy całego świata są w szczególności skupione na amerykańskiej rozgrywce między dwoma rywalizującymi obozami. Ubiegający się o reelekcję Donald Trump, reprezentujący obóz Republikanów, tym razem przegrał bitwę z przedstawicielem Demokratów. Wygrana Joe Bidena nie jest jednak wynikiem szczególnego entuzjazmu, jaki jego osoba zrodziła wśród Amerykanów, a raczej produktem ubocznym wrogiego nastawienia społeczeństwa wobec urzędującego dotychczas prezydenta. Trump zmotywował swój elektorat na tyle skutecznie, że otrzymał drugie rekordowe poparcie w historii wszystkich wyborów prezydenckich w USA, jednocześnie jednak zmobilizował swoich demokratycznych przeciwników tak licznie, że przegrał wybory.

Partia Republikańska, świadoma faktu, że prezydentura Joe Bidena skończy się na jednej kadencji, musi niezwłocznie przystąpić do działania i przygotowań do kolejnej kampanii wyborczej. Aby jednak za cztery lata odnieść sukces, Republikanie muszą najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, czy polityka Trumpa jest właśnie tym, czego oczekuje współczesna amerykańska prawica, a wynik wyborów jest wyłącznie pochodną nieszczęścia jakie spotkało Stany Zjednoczone i cały świat, czyli pandemii koronawirusa? Czy może jednak porażka Trumpa jest wynikiem głębokiego podziału i szkód, jakie wywołała prowadzona przez niego polityka? Nad tym, czy Donald Trump bądź którykolwiek z członków jego dynastii powinien stanąć do wyborów w 2024 roku, czy też Republikanie powinni sięgnąć po kandydatów ze stajni Busha lub Mitta Romneya, czyli centroprawicy w amerykańskim ujęciu, na łamach The Telegraph zastanawia się William Hague.

Były sekretarz spraw zagranicznych i przywódca brytyjskiej Partii Konserwatywnej zwraca uwagę, że niezadowolenie z dotychczas rządzących elit, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na starym kontynencie, dało początek twardszej, bardziej populistycznej i gniewniejszej wersji prawicy, która zyskuje na poparciu w ostatnich latach. Kraje te czeka niełatwa debata na temat wizji konserwatyzmu, skrojonego na miarę lat 20. XXI wieku. Rozpatrując dylematy, przed jakimi stają prawicowi politycy: czy ich wizja państwa powinna być bardziej globalistyczna czy nacjonalistyczna, gotowa do zaakceptowania postępujących zmian kulturowych czy też przeciwstawiająca się niszczeniu tożsamości narodowej, itd., Hague z perspektywy liberalnego, internacjonalistycznego konserwatysty ocenia, że istnieją autentyczne i uzasadnione powody powstania populistycznej prawicy, która odrzuca postzimnowojenny konsensus, obowiązujący jeszcze za czasów Obamy.

Pokonanie Trumpa przez Demokratów nie jest równoznaczne ze zwycięstwem nad prawicowym populizmem, jak przekonuje Hague, gdyż podstawowe przyczyny powstania przeciwko centrowej polityce głównego nurtu nadal istnieją i wkrótce znajdą nowe rynki zbytu i nowych przywódców. Jednocześnie Hague odrzuca tzw. Trumpizm, czyli politykę opartą jego zdaniem na odrzuceniu fachowej wiedzy, przeciwstawieniu się wiedzy naukowej, bezlitosnym pokonywaniu sojuszników, udawaniu, że istnieją proste rozwiązania trudnych problemów i rozwścieczaniu właściwie połowy społeczeństwa.

Porażka prezydenta Trumpa to bardzo dobry moment dla centroprawicy, aby zastanowić się, co tak naprawdę reprezentuje i do czego chce dążyć. Według byłego przywódcy Partii Konserwatywnej receptą na odrzucenie populizmu, a zarazem niewracanie do tzw. „strefy komfortu” jest z jednej strony otwarcie naszych krajów na talenty, ale w sposób kontrolowany; rozwijanie globalnych rynków, ale przy wzmocnieniu wsparcia dla tych lokalnych; obniżenie podatków, ale zahamowanie wzrostu nierówności; współpraca ponadnarodowa przy jednoczesnym promowaniu własnej kultury. Konserwatywni liderzy, stojący na czele takich potęg jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, muszą być skuteczni w realizacji swojej polityki, jeżeli chcąc pozostać edukatorami dla całej reszty świata. Być może Trump nie jest wzorem polityka do naśladowania, niemniej powrotu do starego porządku już nie będzie, a współczesna prawica powinna zdać sobie z tego sprawę możliwie jak najszybciej.

 

Źródło: W. Hague, Conservatives need answers to the issues raised by Trump, “The Telegraph”, 9.11.2020, dostępne online: https://www.telegraph.co.uk/news/2020/11/09/conservatives-need-answers-issues-raised-trump/