Chiny a Grupa Wyszehradzka. Ewolucja stanowisk i perspektywy

Marcin Przychodniak

Marcin Przychodniak

Dr, analityk ds. Chin (program Azja i Pacyfik) w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Relacje ChRL z państwami Grupy Wyszehradzkiej realizowane są w ramach zainicjowanych przez Chiny formatów obecności w Europie Środkowej. Głównym jest tzw. inicjatywa „17+1”, czyli współpracy Chin z państwami Europy Środkowej. Na wzór wcześniejszego zaangażowania Chin w Afryce czy na Bliskim Wschodzie pozwala Chinom grupować wybrane kraje wokół wybranych sektorów kooperacji, a co za tym idzie sprawniej organizować i realizować politykę wobec całego regionu.

Kontakty z Grupą Wyszehradzką są również ważnym elementem koncepcji „Pasa i Szlaku”, która od 2013 r. jest wiodącym elementem zaangażowania ChRL na arenie międzynarodowej. Stosunki Chin z Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami należy także analizować w kontekście polityki ChRL wobec Unii Europejskiej. Relacje z UE są dla Chin priorytetowe, głównie ze względu na ich znaczenie gospodarcze.

Marcin Przychodniak

Dr, analityk ds. Chin (program Azja i Pacyfik) w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Tekst oparty został na analizie polityki państw Grupy Wyszehradzkiej wobec Chin w okresie od 2012 do 2019 r., w oparciu o dokumenty, oświadczenia polityczne, a także badanie dynamiki wymiany handlowej i inwestycji ChRL w państwach V4. Wykorzystano także dokumenty UE, chińskie teksty analityczne i publikacje w mediach państwowych dotyczące Grupy Wyszehradzkiej. 

 

Kontekst UE

 

Znaczenie V4 dla Chin wynika przede wszystkim z faktu, że grupuje cztery państwa członkowskie Unii Europejskiej. Istotny dla ChRL jest wpływ, jaki Polska, Czechy, Węgry czy Słowacja mają/będą miały na przyszły kształt i zmiany w Unii, w tym szczególnie politykę UE wobec ChRL. 2019 r. był pod tym względem znaczący: doszło do opublikowania dokumentu strategicznego – rekomendacji Komisji Europejskiej dla Rady Europejskiej[1], w którym w miarę precyzyjnie określono obszary możliwej współpracy z ChRL, ale również tematy, w których interesy UE i Chin się rozchodzą, wskazując, że to właśnie w tych sektorach Chińska Republika Ludowa pozostaje dla Unii „systemowym rywalem”. Podobne konkluzje przyniosło także oświadczenie po szczycie UE-Chiny[2]. W 2020 r. planowane są dwa kolejne ważne spotkania: oprócz szczytu w Pekinie, także szczyt przywódców „17+1” (a więc z udziałem państw V4 i najprawdopodobniej tym razem na szczeblu głów państw, a nie szefów rządów) w Chinach, oraz szczyt „Chiny+28”, na marginesie wizyty przewodniczącego Xi Jinpinga w Niemczech jesienią 2020 r. Relacje Chiny-UE będą już teraz kształtowane przez nową Komisję Europejską, w tym Wysokiego Przedstawiciela ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, którego pierwsze spotkanie z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi przebiegło raczej w pozytywnej atmosferze[3]. Strona chińska też podkreśla gotowość do zacieśnienia kontaktów i intensyfikacji współpracy[4]. To jednak jak dotychczas nie przekłada się np. na przyśpieszenie negocjacji dot. umowy inwestycyjnej. W zamyśle ChRL relacje z Grupą Wyszehradzką to więc ważny, dodatkowy kanał komunikacji z państwami członkowskimi UE w ważnym okresie dla Unii i Chin.

Specjalnym i jak dotychczas jedynym wyrazem chińskiej atencji wobec V4 jako grupy było spotkanie w 2018 r. ministra SZ (od marca 2018 r. również radcy państwowego[5]) Wanga Yi z przedstawicielami ministerstw spraw zagranicznych Polski, Słowacji, Czech i Węgier. Podkreślał on wówczas znaczenie Grupy Wyszehradzkiej, jako ważnej formuły w ramach UE, istotnej dla wsparcia integracji europejskiej, kształtowania relacji UE-Chiny oraz uzgadniania polityki w „17+1” (wówczas jeszcze „16+1”)[6]. Zgoda ChRL na spotkanie w tym formacie stanowiła wyraz postępującego różnicowania wymiaru relacji Chin z państwami Europy Środkowej, ale była również politycznym sygnałem dla Francji czy Niemiec – państw najsilniej dotychczas krytykujących współpracę „17+1” i optujących za zaostrzeniem polityki UE wobec ChRL, głównie w kontekście gospodarczym[7].

Współpraca Chin z Grupą Wyszehradzką nabiera dodatkowego znaczenia od 2017 r. wraz z narastającą rywalizacją chińsko-amerykańską, związaną ze sporem handlowym, ale obecnie daleko wykraczającym poza jego ramy[8]. Europa Środkowa staje się kolejnym z obszarów rywalizacji obu państw, w którym Chiny starają się prezentować jako przeciwwaga wobec USA, podkreślając (w oficjalnych wypowiedziach, komunikatach w mediach społecznościowych itp.) swoje multilateralne podejście, niechęć do ambicji hegemonicznych i nastawienie na współpracę. Nie naciskają ostro na kraje regionu, ale w praktyce oczekują odrzucenia antychińskich koncepcji forsowanych przez USA. Sugerują zrozumienie potrzeb Polski, Czech czy Słowacji, związanych z bezpieczeństwem w ramach NATO (gdzie kluczowa jest współpraca z USA), a szczególnie wzmocnioną obecnością Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodzie Europy. Chiny proponują jednak, aby optyka partnerów USA w Europie Środkowej uwzględniała metaforę „dwóch kół”: jedno – bezpieczeństwo – zapewniają USA, drugie – rozwój, to raczej domena współpracy z Chinami. Podkreślają, że „jazda” na jednym kole jest niemożliwa. W tę retorykę wpisują się konkretne chińskie oczekiwania wobec V4, dotyczące m.in. braku zakazu udziału chińskich firm w budowie 5G, powstrzymania się od krytyki polityki praw człowieka, sytuacji w Hongkongu czy Xinjiangu, czy też wsparcia dla utrzymania zasad wolnego rynku w UE dla firm z ChRL i sprzeciwu wobec jego ewentualnych ograniczeń, w tym koncepcji protekcjonistycznych.

Te istotne elementy dotyczące chińskiej polityki wobec państw Grupy Wyszehradzkiej nie zmieniają jednak faktu, że jest ona realizowana w formule raczej dwustronnej, przy śladowej ilości inicjatyw regionalnych czy wielostronnych. Także sama V4, która od dłuższego czasu utrzymuje wspólny dialog z partnerami pozaeuropejskimi (Japonią, Koreą Płd.), nie zdecydowała się na włączenie do tego modelu ChRL. Pozorna wielostronność relacji, a faktyczne wsparcie kontaktów pomiędzy Chinami a państwami inicjatywy jest też cechą charakterystyczną dla „17+1”, gdzie jedyny realny, wielostronny projekt gospodarczy – modernizacja połączenia kolejowego Belgrad-Budapeszt – od kilku lat nie może doczekać się finalizacji[9].

 

Początki współpracy

 

Kiedy w 2012 r. Chiny wyszły z inicjatywą rozszerzenia współpracy z krajami Europy Środkowej (która później przerodziła się w „16+1”), sytuacja i nastawienie państw regionu były inne niż obecnie. Inicjatywa premiera Wen Jiabao, czyli tzw. „12 kroków”, ogłoszona w Warszawie w 2012 r., wyrażała gotowość Chin do wzmocnienia współpracy z regionem i została przyjęta pozytywnie. Działanie ChRL wynikało z woli rozwijania rynków zbytu dla własnych produktów, ale wpisywało się także w szerokie koncepcje współpracy państw rozwijających się pod patronatem Chin. Zaangażowanie w Europie Centralnej miało więc powielać wzorce współpracy z tzw. globalnym południem (na wzór Afryki czy Bliskiego Wschodu), rozszerzając obecność ChRL na arenie międzynarodowej na tę część Europy. Dotychczas była ona traktowana przez Chiny przyjaźnie, ale bez specjalnej fascynacji związanej z możliwością zdyskontowania kooperacji. Teraz to nastawienie polityczne ulegało zmianie, a wraz z tym rosła nadzieja na korzyści gospodarcze. Dla chińskich urzędników i aparatu władzy ta część Europy kojarzyła się cały czas z wpływami rosyjskimi i nieformalną zależnością od Federacji Rosyjskiej. Ten wizerunek zmieniło nieco rozszerzenie UE w 2004 r. i szybki rozwój gospodarczy, do jakiego w państwach Grupy Wyszehradzkiej doszło. Jednocześnie chińska inicjatywa spotkała się z pozytywną odpowiedzią państw V4: dla Polski była szansą na potwierdzenie pozycji lokalnego lidera, a także narzędziem do intensyfikacji relacji pozaeuropejskich w polityce zagranicznej; dla Czech – elementem w procesie odbudowy ich stosunków z Chinami po okresie zamrożenia ze względu na kwestie praw człowieka. Węgry w relacjach z ChRL i „16+1” widziały natomiast element dywersyfikacji prowadzonej przez siebie polityki zagranicznej, w tym otwarcia na Azję. Słowacja – choć traktowała relacje z Chinami najbardziej wstrzemięźliwie – również podeszła do propozycji ChRL z zainteresowaniem. Od 2012 do 2017 r. inicjatywa ewoluowała, finalnie aż do formy „17+1”, w której państwa V4 odnajdowały się pozytywnie, zwłaszcza w sferze politycznej. Kolejne szczyty umożliwiały wzajemną komunikację (choć zazwyczaj ograniczoną) przywódców z chińskim premierem, przewodniczący Xi Jinping (co w dużej mierze wynikało z istnienia inicjatywy i wzmożonego zainteresowania Europą Środkową w Chinach) odwiedził zarówno Polskę (czerwiec 2016), jak i Czechy (marzec 2016). W sferze wizerunkowej i politycznej Chiny podkreślały dążenie do wzmocnienia relacji i pozytywne aspekty „17+1”, co nie przekładało się jednak na rzeczywiste efekty tej współpracy, zwłaszcza w gospodarce.

Dlatego ostatnie dwa lata to w polityce państw Grupy Wyszehradzkiej subtelna zmiana podejścia do „17+1”, ale obejmująca również generalne relacje z ChRL, w tym inicjatywę „Pasa i Szlaku”. To zniechęcenie i coraz większa wstrzemięźliwość mają wiele wymiarów (dotyczą np. rangi delegacji odwiedzających Chiny), ale w dużej mierze sprowadzają się do konstatacji, że koncentracja na wymiarze wielostronnym (z której niewiele dla państw V4 dotychczas wynikło) powoduje obniżenie zainteresowania relacjami dwustronnymi. Wyjątkiem w V4 są Węgry, które stale podkreślają swoje zaangażowanie w format „17+1” i gotowość do szerokiej współpracy z ChRL. W charakterystyczny dla swojej dyplomacji sposób starają się lawirować pomiędzy utrzymaniem kontaktów z USA a pierwszoplanową pozycją w polityce Chin w Europie Środkowej – na przykład jako jedyne państwo spośród V4 w otwarty sposób deklarują (i oponują wobec krytycznego stanowiska UE) brak kontrowersji w prowadzonej przez ChRL polityce w Hongkongu czy Xinjiangu.

Przyczyny takiej modyfikacji polityki Polski, Czech czy Słowacji są przede wszystkim związane z negatywną oceną dotychczasowych efektów gospodarczych, zmieniającą się polityką Chin (stawiającą pod znakiem zapytania np. znaczenie prawa międzynarodowego, kluczowego z punktu widzenia interesów i bezpieczeństwa krajów V4) i bardziej krytycznym nastawieniem UE do ChRL. Istotna jest też strategiczna rywalizacja chińsko-amerykańska, która ma nie tylko wąskie znaczenie związane np. z wyborem dostawcy technologii 5G, ale również szersze, polityczne. Konieczność „zapisania się” do wybranego obozu stwarza też poważne wyzwania przed państwami członkowskimi UE, instytucjami Unii (w tym zwłaszcza nową Komisją Europejską i Wysokim Komisarzem ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa), a więc i również i przed Grupą Wyszehradzką.

 

Najważniejsze wymiary współpracy

 

Sprawa udziału chińskich firm w budowie infrastruktury 5G to istotny przykład w ramach modyfikacji stanowiska państw Europy Środkowej wobec Chin. Kwestia ta łączy w sobie bowiem zarówno kontekst polityki USA wobec partnerów w Europie Środkowej (i ich naciski, aby z Huawei nie podejmować współpracy), ale również ogólnoeuropejskiej debaty, której częścią są m.in. ostatnie zalecenia Komisji Europejskiej w sprawie 5G z października 2019 r. Osią tej debaty są wątpliwości dotyczące zależności chińskich firm telekomunikacyjnych od państwa chińskiego, którego interesy odbiegają od interesów UE, a także Polski, Czech czy Słowacji. Z drugiej strony, udział firm z ChRL w budowie 5G nie musi oznaczać „przejęcia” danych (istotna jest tutaj również kwestia szyfrowania informacji), po drugie, może być tańszy od rozwiązań europejskich (Ericson i Nokia mają w tym względzie opóźnienia). Istniejąca już infrastruktura 4G, która na początku będzie stanowiła podstawę dla wprowadzenia 5G, jest w dużej części państw unijnych już oparta na chińskich urządzeniach. Cała kwestia jest również odbierana w kontekście konieczności wypracowania przez UE polityki przemysłowej i podejścia do zagadnienia nowoczesnych technologii w Europie, a więc i ewentualnego wsparcia dla innych podmiotów (Ericsson i Nokia) w ich konkurencji z firmami z Chin. W szerszej perspektywie ma to również znaczenie dla relacji unijno-amerykańskich, w ramach których UE stara się zbudować swoją pozycję w globalnym sektorze IT. 

Cztery państwa Grupy Wyszehradzkiej mają zróżnicowane stanowisko wobec udziału podmiotów z ChRL w budowie infrastruktury 5G, choć generalnie (oprócz Węgier) nie podjęły dotychczas ostatecznej decyzji. Na poziomie politycznym Polska i Czechy podkreślają niechęć do wprowadzenia jednostronnego zakazu oznaczającego dyskryminację podmiotów z jednego kraju. Przyjęły zresztą ostatnio deklaracje pośrednio uniemożliwiające chińskim podmiotom zaangażowanie w tym procesie. Deklaracja nt. 5G podpisana podczas wizyty wiceprezydenta USA M. Pence`a w Polsce[10] odwoływała się bowiem wprost do osiągnięć praskiej konferencji z maja 2019 r. Zarówno w Polsce jak i Czechach część z operatorów telekomunikacyjnych kontynuuje współpracę z Huawei w ramach 5G. Władze na Słowacji również przyjęły postawę wyczekującą (m.in. na decyzję Niemiec i konkretne zalecenia UE)[11]. Odmiennie niż pozostałe państwa, odrzucając twierdzenia o zagrożeniu dla bezpieczeństwa, Węgry wprost już zadeklarowały gotowość pełnej współpracy z chińskimi podmiotami, w tym zwłaszcza Huawei[12].

Żadnemu z krajów Grupy Wyszehradzkiej nie udało się również poprawić wyników współpracy gospodarczej z Chinami. To zaś w dużej mierze wynikało z niekorzystnej oferty ChRL, jaką ta przedstawiła w ramach współpracy. Oferowane kredyty były zbyt drogie, a model współpracy zanadto odbiegał od standardów europejskich. Wszystkie kraje V4 mają wysoki deficyt handlowy (liczony różnie w zależności od przyjętej metodologii i uwzględniania łańcuchów produkcji), a i poziom pełnowartościowych inwestycji chińskich pozostawia dużo do życzenia. W dużej części są to bowiem fuzje i przejęcia, nietworzące nowych miejsc pracy czy innej wartości dodanej do krajowych gospodarek. Model zaangażowania ChRL w dużym stopniu polega też na dążeniu do szybkiego zysku, nie zaś długofalowej inwestycji. Dotyczy to również Węgier, które co prawda jako jedyne podkreślają znaczenie Chin jako podmiotu gospodarczego, który byłby w stanie zastąpić relacje z Unią Europejską[13], ale jest to głównie retoryka polityczna – dane statystyczne nie wskazują na taką możliwość. Przez swoje pozytywne nastawienie (np. jako pierwsze zdecydowały się na podpisanie z Chinami porozumienia  w sprawie współpracy w ramach „Pasa i Szlaku”) udało im się wypracować wizerunek pierwszoplanowego partnera w ramach „17+1”, ale nadal bez widocznych efektów gospodarczych (od 2000 r. około 2 mld EUR inwestycji z ChRL według danych Rhodium Group[14]). Handel wzajemny dóbr rośnie – zgodnie z danymi UE w 2018 r. było to nieco ponad 8 mld EUR, przy jednak niecałych 5 mld EUR deficytu po stronie węgierskiej[15]. Spośród państw V4 największy deficyt w 2018 r. miała Polska – ponad 15 mld EUR. Została jednak wyprzedzona przez wszystkie kraje Grupy Wyszehradzkiej w statystyce eksportu do ChRL. Od 2012 r. doszło też w regionie do kilku przypadków znacząco obniżających zaufanie do chińskich podmiotów i współpracy w ramach „17+1”. Dotyczyło to zarówno aresztowania w Chinach głównego właściciela koncernu CEFC, dominującego inwestora w Czechach, co doprowadziło do wycofania dużej części inwestycji tej grupy, jak i kwestii anulowania w Polsce kontraktu na budowę autostrady przez grupę COVEC. Dane żadnego z państw dotyczące ich wymiany handlowej czy inwestycji z Chinami (choć również trudne do wiarygodnego ustalenia) nie pozwalają stwierdzić, aby inwestycje polityczne w ramach „17+1” oznaczały wymierny zysk gospodarczy i pozwalały uzasadniać tezę o szczególnym charakterze relacji ChRL z państwami Grupy Wyszehradzkiej[16].

Kolejnym ważnym (choć jednak najmniej znaczącym) elementem wpływającym na obecne relacje Grupy Wyszehradzkiej z Chinami są kwestie normatywne, związane z odmiennym modelem politycznym i negacją przez ChRL zobowiązań prawnych w ramach ochrony praw człowieka. Aspekt ten jest szczególnie istotny w Czechach, gdzie po pierwsze, polityka wobec Chin stała się elementem wewnątrzpolitycznej debaty, po drugie, żywe są tradycje dyplomacji praw człowieka za prezydentury V. Havla, a po trzecie coraz silniejsze jest środowisko polityczne niezgadzające się na treści narzucane przez Chiny dot. np. Tajwanu czy Tybetu. Przykładem jest tutaj m.in. polityka Pragi czeskiej i anulowanie przez nią umowy partnerskiej z Pekinem, na rzecz Taipei. Także nowo wybrana prezydent Słowacji podczas swojego spotkania z ministrem spraw zagranicznych ChRL w lipcu 2019 r. wyraziła swój krytyczny stosunek wobec polityki Chin w kontekście praw człowieka. Także jej poprzednik decydując się na spotkanie z Dalajlamą w 2015 r., doprowadził do ograniczenia relacji słowacko-chińskich. Polska zajmuje tutaj raczej wstrzemięźliwe stanowisko, ale w dużej mierze wspiera inicjatywy UE, wykorzystując właśnie ten format do podkreślania znaczenia kwestii normatywnych. Dotyczą one przede wszystkim polityki praw człowieka w ChRL (kwestie mniejszości ujgurskiej w Xinjiangu, tybetańskiej w Tybecie), ale również działań podważających ład oparty na prawie międzynarodowym (wydarzenia w Hongkongu czy przynależność terytorialna Morza Południowochińskiego). Zaangażowanie państw Grupy Wyszehradzkiej mieści się w dotychczas przyjętych granicach, jest wyrażane silniej niż wcześniej, ale nadal w sposób, który nie powinien wywołać zbyt gwałtownej reakcji ChRL. W tym kontekście ma ona więc raczej charakter pasywny i informacyjny, m.in. z pośrednictwem szerokiego spektrum ekspertów, dziennikarzy, polityków, którzy nie podzielają krytycznych ocen nt. Chin i są gotowi publicznie wspierać politykę ChRL.

 

Wnioski i perspektywy

 

Relacje pomiędzy V4 a Chinami mają charakter elastyczny, a ChRL cały czas nieznacznie dostosowuje swoją politykę do zmieniających się okoliczności i nastawienia partnerów. Gotowość do deklaracji politycznych i wsparcie interesów Chin w ramach UE spowodowały np., że to Węgry są obecnie ich głównym partnerem w Europie Środkowej. Trend ten nie jest nowy i nie dotyczy tylko 2019 r., ale ukształtował się już w 2018 r[17]. Wcześniej w gronie chińskich ekspertów w roli nieformalnego lidera funkcjonowała Polska.

Jednocześnie „wyjątkowość” V4 nie łączy się z żadnym dedykowanym narzędziem politycznym czy gospodarczym, które byłoby skierowane wprost do czterech państw i odróżniałoby politykę Chin wobec nich od zaangażowania Pekinu np. na Bałkanach Zachodnich czy wobec państw bałtyckich. Tym samym pozostaje głównie w sferze deklaratywnej, co dodatkowo nie sprzyja dążeniu tych państw (poza Węgrami) do rozwoju relacji z Chinami. Mało znaczące korzyści gospodarcze, duże inwestycje polityczne, a także wyzwania międzynarodowe (w ramach członkostwa w UE i relacji z USA) mogą je coraz mocniej odpychać od ChRL i inicjatywy „17+1”. Już obecnie społeczeństwa krajów Europy Środkowej oceniają politykę Chin wobec regionu raczej negatywnie niż pozytywnie. W sondażu Pew Research Center[18] (odrzucono odpowiedzi „nie wiem”) obywatele Polski (47 do 34 procent) i Węgier (40 do 37 procent) byli umiarkowanie „za”, ale już Słowacy nieznacznie (40 do 48 procent), a Czesi zdecydowanie wyrażali swój brak sympatii (27 do 57 procent). 

Same Chiny będą też musiały odpowiedzieć na pytanie o przyszłość inicjatywy „17+1” a jedną z ważnych kwestii będzie jej miejsce w ramach „Pasa i Szlaku” – współistnienie obu koncepcji, czy też odniesienie ich do siebie przy relacjach Chiny-UE. Retoryka ChRL zakładająca ich synergię, współdziałanie i uzupełnienie, ignoruje ewidentne dysproporcje pomiędzy Polską, Słowacją, Czechami, Węgrami, a ich partnerami w UE (Niemcy, Francja, Włochy) w kontekście relacji z ChRL. Te zaś dysproporcje (na niekorzyść Europy Środkowej) jednocześnie powodują, że głosy mówiące o np. o „17+1” jako wpływach chińskich i ich próbach zdyskontowania do „dzielenia” UE są co najmniej przesadzone.

Przyszłoroczny (2020) szczyt inicjatywy „17+1” będzie z pewnością okazją dla ChRL do pokazania jej sukcesu, m.in. przez fakt, że odbędzie się w Chinach, a ranga uczestników zostanie najprawdopodobniej podniesiona do poziomu głów państw. Jednocześnie podjęta zostanie próba uzyskania od państw V4 prochińskich deklaracji w kontekście rywalizacji z USA i stanowiska UE. Trudno jednak w tym kontekście oczekiwać przełomu, a znaczenie Grupy Wyszehradzkiej będzie więc w ramach „17+1” systematycznie maleć.

 

 

[1] „EU-China – A strategic outlook. European Commission and HR/VP contribution to the European Council”, https://ec.europa.eu/commission/sites/beta-political/files/communication-eu-china-a-strategic-outlook.pdf, 12 marca 2019 r.

[2] „Joint statement of the 21st EU-China summit”, https://eeas.europa.eu/delegations/china_en/60836/Joint%20statement%20of%20the%2021st%20EU-China%20summit, 10 kwietnia 2019 r.

[3] „China: press statement following the bilateral meeting between HR / VP Josep Borell and Minister of Foreign Affairs of China Wang Yi”, eeas.europa.eu, 16 grudnia 2019 r.

[4] „Enhancing mutual trust and cooperation to embrace an even better future of China-EU relations”, https://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/zxxx_662805/t1725036.shtml, 16 grudnia 2019 r.

[5] Radca Państwowy to stanowisko w Radzie Państwowej ChRL (rządzie chińskim) rangę wyżej od wicepremiera.

[6] “Wang Yi Meets with Deputy Foreign Ministers of V4 Countries”, https://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/zxxx_662805/t1545685.shtml, 9 grudzień 2019 r.

[7] B. Kowalski, Co dalej z formatem “16+1”? Ośrodek Spraw Azjatyckich, http://osa.uni.lodz.pl/?p=8358, 9 grudzień 2019 r.

[8] Zgodnie z tezami zawartymi w strategicznych dokumentach administracji amerykańskiej opublikowanymi za prezydenta D. Trumpa, głównie „National Security Strategy” z 2017 r., https://www.whitehouse.gov/wp-content/uploads/2017/12/NSS-Final-12-18-2017-0905.pdf.

[9] “Hungarian-Chinese group to build Budapest-Belgrade rail line”, railway-technology.com, https://www.railway-technology.com/news/hungarian-chinese-group-to-build-budapest-belgrade-rail-line/ z 11 grudnia 2019 r.; M. Ferchen, “China`s Troubled Hungary-Serbia Railway Project: a case study”, Carnegie-Tsinghua Center for Global Policy, https://carnegietsinghua.org/2018/12/12/china-s-troubled-hungary-serbia-railway-project-case-study-pub-78100, z 11 grudnia 2019 r.

[10] “U.S.-Poland Joint Declaration on 5G”, https://www.premier.gov.pl/files/files/deklaracja_en-1.pdf, 2 września 2019 r.

[11] “Political and security implications of Chinese investment in Slovakia”, https://www.chinfluence.eu/wp-content/uploads/2019/06/SK-BP-ChinfluenCE-1.pdf, 25 kwietnia 2019 r.

[12] G. Szakacs, K. Than, “Hungarian minister opens door to Huawei 5G network rollout”, Reuters, https://www.reuters.com/article/us-hungary-telecoms-huawei/hungarian-minister-opens-door-to-huawei-for-5g-network-rollout-idUSKBN1XF12U, 5 listopad 2019 r.

[13] “Orban: if EU doesn`t pay Hungary will turn to China”, Budapest Business Journal, https://bbj.hu/economy/orban-if-eu-doesnt-pay-hungary-will-turn-to-china_143836, 11 stycznia 2018 r.

[14] T. Matura, ”Chinese investment in Hungary: few results but great expectations”, Chinfluence, https://www.chinfluence.eu/chinese-investment-hungary-results-great-expectations/, 14 luty 2018 r.

[15] “China-EU – international trade in goods statistics”, https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/China-EU_-_international_trade_in_goods_statistics#Trade_with_China_by_Member_State, 18 grudzień 2019 r. 

[16] “Political and security implications of Chinese investment in Slovakia. Briefing paper”. Central European Institute of Asian Studies, Chinfluence, https://ceias.eu/wp-content/uploads/2019/06/Chinfluence_event_summary.pdf, 5 grudzień 2019 r.

[17] Cui Hongjian, “China-EU Relations: Seeking the Convergence of Interests, Managing the Divergences”, w The CIIS Blue Book on International Situation and China`s Foreign Affairs (2018), World Affairs Press, Pekin 2019 r. s. 413-438.

[18] L. Silver, K. Devlin, C. Huang, “People around the globe are divided in their opinions of China”, Pew Research Center, https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/12/05/people-around-the-globe-are-divided-in-their-opinions-of-china/, 5 grudnia 2019 r.