Od planowania do wolnego rynku: bieżąca polityka gospodarcza Indii

Roshni Sengupta

Roshni Sengupta

Dr, wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim przedmioty dotyczące polityki, gospodarki i mass-mediów w Indiach.

Przedstawienie spójnego i zwięzłego przeglądu współczesnych trendów w gospodarce Indii wymaga wprowadzenia, dotyczącego rozwoju gospodarczego kraju po odzyskaniu niepodległości. W niniejszym artykule uwzględnię zarówno kierunki planowania rozwoju, jak i rzeczywistą politykę gospodarczą od wczesnego okresu niepodległego państwa do początku lat dziewięćdziesiątych. To wtedy Indie osiągnęły znaczny wzrost, który nastąpił po wprowadzeniu reform gospodarczych i liberalizacji ekonomicznej. Przedstawię również szeroki, a jednocześnie uszczegółowiony obraz bieżących tendencji w polityce gospodarczej Indii, w obliczu obserwowanego spowolnienia gospodarczego, z perspektywą na przyszłość.

Roshni Sengupta

Dr, wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim przedmioty dotyczące polityki, gospodarki i mass-mediów w Indiach.

Polityka gospodarka po odzyskaniu niepodległości

 

Pierwszy plan pięcioletni, przygotowany przez Komisję Planowania, uzasadniał potrzebę planowania następująco:

„Planowanie […] oznacza przyjęcie zbioru jasno zdefiniowanych celów, w odniesieniu do których będzie kształtowana całościowa polityka […], stworzenia strategii, zapewniającej realizację wskazanych celów […] i wypracowania racjonalnych rozwiązań powstających problemów – próbę koordynacji celów i środków”.

Jako główne cele w procesie planowania wskazano podniesienie poziomu życia obywateli i przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Zarówno Jawaharlal Nehru i Mohandas Gandhi (Mahatma Gandhi) zgodzili się co do zasadniczego znaczenia celów rozwoju gospodarczego. Nehru – pod wpływem socjalizmu w wydaniu fabianistycznym, opowiadał się za szybkim rozwojem, generowanym dzięki planowaniu i aktywności ekonomicznej państwa. Na początku niepodległości Indie znajdowały się pod presją kilku ograniczeń strukturalnych., te zaś miały swoje przyczyny:

  1. Dotkliwy brak kapitału materialnego, uniemożliwiający zastosowanie bardziej wydajnych technologii
  2. Ograniczenia dotyczące akumulacji kapitału, warunkujące niską zdolność oszczędzania
  3. Ograniczenia strukturalne, uniemożliwiające wykorzystanie oszczędności do efektywnego inwestowania
  4. Założenie o znaczeniu przemysłu, mającego zaangażować wolną siłę roboczą do wytwarzania dóbr, by w ten sposób wywołać efekt skali
  5. Założenie, że uznanie mechanizmów rynkowych doprowadzi do nadmiernej konsumpcji w warstwach o wysokich dochodach, a to obniży inwestycje
  6. Przyzwolenie na nierówność dochodów, o ile nie jest ona rażąca i może być przypisana lepszym wskaźnikom wzrostu.

Przy takim układzie ograniczeń strukturalnych po uwzględnieniu wyjściowych założeń teoria ekonomiczna wskazuje, że to plan najlepiej pomoże uporać się z pytaniami o możliwości oszczędzania, lokowanie i formy inwestycji. Indie nie miały problemu z bezrobociem Keynesowskim w latach pięćdziesiątych XX w., zatem uwaga przeniosła się na kwestię czynników zachęcających do oszczędzania i efektywnej akumulacji. Najważniejszy był wzrost inwestycji, skupiony w różnych sektorach gospodarki. Pierwszy plan określił zatem trzy główne obszary inwestycji publicznych: infrastruktura (wielki przemysł, wielkie zapory wodne i produkcja energii elektrycznej); rolnictwo (nawadnianie) i rozwój produkcji (państwowy sektor przemysłowy). Pierwszy plan pięcioletni (1950–1955) dotyczył infrastruktury i rolnictwa.

Zasadnicze zmiany przyniósł drugi plan (1955–1960), bo centrum uwagi przeniesiono na przyspieszenie wskaźników wzrostu w sektorze dóbr kapitałowych. Istotne jest, by cały czas mieć na uwadze, że w tym czasie i przez cały okres planowania gospodarczego aż do liberalizacji Indie były gospodarką zamkniętą. Oznaczało to, że słabo reagowała na popyt w eksporcie, a import był ściśle reglamentowany. Inwestycję w dobra kapitałowe uznano za potrzebę chwili, bo chodziło o zbudowanie solidnej bazy dóbr kapitałowych, co z kolei miało doprowadzić do zróżnicowania i poszerzenia koszyka eksportowego. Miały do niego wejść produkty przemysłowe, maszyny i urządzenia. W tamtym okresie zakładano również, że wzrost zatrudnienia doprowadzi do wzrostu popytu na dobra konsumpcyjne.

Oczywiście rozpoczęła się dyskusja o roli państwa w sytuacji postkolonialnego rozwoju gospodarczego. W latach pięćdziesiątych uważano, że państwo powinno odgrywać kluczową rolę w podnoszeniu stopy oszczędności i efektywnym ich wykorzystaniu. Tradycyjny, oparty na eksploatacji system własności ziemskiej (np. zamindari – system zarządzania ziemią) musiał zostać zniesiony czy zreformowany, co możliwe było tylko przy daleko idącym udziale państwa. To miało z kolei doprowadzić do uwolnienia nadwyżki, następnie możliwej do wykorzystania inwestycyjnego. Działanie państwa było konieczne, by zapewnić porządek i przestrzeganie prawa, by zdefiniować i chronić prawo własności oraz zagwarantować egzekwowanie umów. Podstawowy zakres odpowiedzialności, obejmujący zapewnienie podstaw szkolnictwa, minimalnej opieki zdrowotnej, wody pitnej oraz zabezpieczenia innych podstawowych potrzeb – także spadł na państwo. Odpowiedzią na pytanie o wydolność mechanizmów wolnorynkowych w obszarze zapewnienia tych podstawowych warunków i potrzeb zawsze było wskazanie na najważniejsze funkcje państwa.

W dodatku przy dużych projektach infrastrukturach, takich jak budowa kolei, fabryk stali czy sieci komunikacyjnych, a także – melioracji w rolnictwie uznawano, że są to dziedziny, w których zaangażowanie państwa jest uzasadnione. W dziedzinach, do których dopuszczono sektor prywatny, państwo było obecne, by zapewnić utrzymanie standardów efektywności, zyskowność podejmowanych inwestycji itp. prywatni przedsiębiorcy byli w przemyśle nieliczni, a ich zasoby były dość ograniczone. Oni sami uważali za korzystny bezpośredni, szeroki udział państwa. Rząd był postrzegany jako źródło wsparcia dla rozwoju, ponieważ przyczyniał się do powstania warunków i zachęt do oszczędzania. To w państwie dostrzegano dźwignię aktywizacji siły roboczej do tworzenia zasobów takich jak drogi, prace irygacyjne, szkoły i szpitale na terenach wiejskich, to z kolei prowadziło do zwiększenia popytu na towary i usługi. Teza o potrzebie interwencjonizmu ze strony państwa logicznie wynikała z uznania sprawiedliwości społecznej i niedopuszczenia do koncentracji władzy za ważne cele. Zostały one wyrażone w „Directive Principles of State Policy” of the Indian constitution [1].

Z perspektywy czasu widać, że pierwszy plan pięcioletni przyniósł wnikliwą, ogólną analizę specyfiki indyjskiego rozwoju, jego problemów i różnych opcji wykorzystania zasobów i osiągnięcia wzrostu gospodarczego poprzez równą dystrybucję bogactwa. Plan ten uznawany jest teraz za optymistyczny, gdyż zakładał, że oszczędności i inwestycje, proporcjonalnie do dochodu narodowego, wzrosną z 5–6 proc. w latach pięćdziesiątych do 20 proc. w latach 1968–1969 i ustabilizują się na tym poziomie. Ekonomiści określali wtedy pierwszy plan pięcioletni jako „raczej skromny”. Drugi plan pięcioletni przygotował ekonomista – Prasante Chandra Mahalanobis (1893–1972). Plan był oparty na modelu wzrostu gospodarki zamkniętej, z sektorem dóbr konsumpcyjnych i sektorem dóbr inwestycyjnych. Specyficzny dla danego sektora rodzaj kapitału był jedynym czynnikiem produkcji. W modelu tym zakładano, że im większa będzie proporcja inwestycji przeznaczanych na rozwój sektora dóbr inwestycyjnych, tym szybszy będzie długotrwały wzrost konsumpcji i inwestycji. Duże zasoby wolnej siły roboczej należy – w tym modelu – wykorzystywać do produkcji dóbr konsumpcyjnych, przy zastosowaniu intensywnych metod pracy, które są mniej kapitałochłonne. Niemniej jednak model ten nadal stawiał na szybki wzrost i zróżnicowanie aktywności gospodarczej poprzez industrializację. Chciano przez to osiągnąć utrzymanie pełnego zatrudnienia przy jednocześnie rosnącej wydajności.

Najważniejsze elementy tej strategii da się ująć w punktach:

  1. podwyższenie stopy inwestycji
  2. rozwój rodzimego przemysłu ciężkiego (wydobycie i produkcja metali oraz maszyn)
  3. budowa podstaw rozwoju opartego na własnych zasobach
  4. wiodąca rola sektora publicznego.

Trzeci plan pięcioletni także koncentrował się na wzroście gospodarczym, opartym na nowoczesnym procesie uprzemysłowienia. Trzeba mieć na uwadze, że model industrializacji miał powielić to, co stało się w uprzemysłowionych krajach świata. Obecnie taki model jest krytykowany, gdyż jego zastosowanie prowadzi do niezrównoważonego rozwoju. Ówcześni planiści zdawali sobie sprawę, że poważne uwzględnienie perspektywy długoterminowej – wzrostu w ramach strategii obliczonej na zastępowanie importu wymagałoby modyfikacji procesu uprzemysłowienia. Powstała nowa strategia, umożliwiająca sektorowi publicznemu odegranie podwójnej roli: z jednej strony – wspierania rozwoju małych przedsiębiorstw, a z drugiej – rozbudowy przemysłu ciężkiego i surowcowego, przy jednoczesnym zmniejszaniu koncentracji potencjału gospodarczego poprzez poszerzanie publicznej własności środków produkcji. Nowa strategia skutecznie stawiała na znaczne zwiększenie inwestycji publicznych (drogi, koleje, irygacja) i efektywne inwestycje w powszechne półprodukty (stal, węgiel, energia elektryczna, maszyny ciężkie). Niewiele jednak osiągnięto w dziedzinie rozbudowy drobnego i średniego przemysłu, choć to w nim upatrywano głównego źródła zatrudnienia. Jak należało się spodziewać, zmniejszenie nierówności także pozostało mrzonką.

Ekonomista Kaushik Basu ocenia wczesny okres planowania jako mieszankę wzajemnie współzawodniczących, a czasem – sprzecznych wizji[2]. Przy systemie planowania w stylu sowieckim, ale bez państwowego monopolu czy kontroli zasobów, praktycznie pozwolono na rozkwit kapitalizmu, gdy tymczasem biurokracja państwowa była utrzymywana i hołubiona. Potężne inwestycje skierowano na produkcję surowców, a jednocześnie wspierano kilka innych sektorów jako „drobny przemysł”. Kapitalizm był krytykowany, ale polegano na jego mechanizmach, za to socjalizmu nigdy nie wprowadzono praktycznie mimo, że retoryka socjalistyczna była nośna. W rzeczywistości to ogromna biurokracja zaczęła się opowiadać za socjalizmem. W kategoriach bezwzględnych produkcja przemysłowa wzrosła o 8–10 proc. w tym okresie, tymczasem produkcja zboża – o 3 – 3,5 proc. Dochód na głowę mieszkańca zwiększył się o 1, 75 proc. co uważano za radykalny wzrost w stosunku do okresu sprzed niepodległości. Można więc zaobserwować, że w wyniku zastosowania strategii obliczonej na wzrost powstał zróżnicowany sektor przemysłowy.

Proces planowania był możliwy dzięki w dużej mierze stabilnemu scenariuszowi politycznemu w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. System kongresowy (parlamentarny) przeważał. Mieliśmy silne rządy, umocowane w Kongresie, zarówno w centrum, jak i w poszczególnych stanach. Klasa polityczna wyraźnie opowiadała się planowym rozwojem gospodarczym i wspierała go. Komisja Planowania cieszyła się pełnym poparciem rządu Nehru. Osiągnięcia gospodarcze przyniosły jej prestiż tak, że zaczęła odgrywać rolę pośrednika w stosunkach gospodarczych między centrum a stanami. Atmosfera uległa drastycznej zmianie, gdy w latach 1966 i 1967 Indie nawiedziła susza, która nałożyła się na kryzys wymiany z zagranicą w połowie lat sześćdziesiątych. Ten sam okres przyniósł nagły wzrost wydatków na obronność kraju, ze względu na wojny z Chinami i Pakistanem (1962, 1965). Pomoc zagraniczna dla Indii zaczęła się utrzymywać na niezmiennym poziomie, co – ze względu na powyższe okoliczności – oznaczało ogromne obciążenie dla gospodarki. PKB zaczął się zmniejszać, i to w kategoriach bezwzględnych, gdy ujawniły się dwie poważne wady planowania: zaniedbanie sektora rolniczego w stosunku do innych oraz zdecydowanie nadmierne poleganie na pomocy z zagranicy. Gdy po wojnie z Pakistanem źródła wsparcia z zagranicy wyschły, nastąpił w Indiach głęboki kryzys. Kraj musiał skorzystać z wyjątkowej formy pomocy finansowej – Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Była ona udzielona na twardych warunkach, z czego Indie wyciągnęły dwie trudne lekcje: kluczowe jest zaopatrzenie w żywność, a trwała industrializacja nie jest możliwa bez zapewnienia odpowiedniej dostępności dóbr bieżących.

Bezpieczeństwo żywnościowe znalazło się w centrum czwartego planu pięcioletniego. Gdy przyjmowano piąty plan, dla wszystkich było już jasne, że wzrost gospodarczy i industrializacja nie koniecznie oznaczają poprawę warunków życia obywateli, szczególnie tych najbiedniejszych. W związku z tym powstała koncepcja potrzeb minimalnych oraz programy skierowane do biednych w celu przeciwdziałania ubóstwu. Wydawało się, że w Indiach szóstego planu pięcioletniego zrozumiano i przyjęto do wiadomości, iż modelu Mahalanobisa rosnący potencjał przemysłowy i idące za tym, większe wskaźniki oszczędności stworzyły sytuację nadwyżki mocy produkcyjnych w pewnych gałęziach przemysłu. To skłoniło rządzących do zmiany wzorca industrializacji i przeniesienia akcentu z rozwoju przemysłu ciężkiego na rozbudowę infrastruktury. Siódmy plan był planem „infrastrukturowym”. W tym okresie dokonano ponownej oceny strategii zastępowania importu, a także rozpoczęto stopniową liberalizację indyjskiej gospodarki. Wraz z początkiem dziewiątego planu pięcioletniego w 1991 r. gospodarką kraju wstrząsnął kolejny kryzys.

Kryzys ten tkwił korzeniami w roku 1985, gdy Indie zaczęły mieć problem z bilansem płatniczym, związanym ze wzrostem importu. To doprowadziło kraj do podwójnego deficytu: deficyt równowagi handlowej zbiegł się w czasie z okresem, gdy rząd działał przy dużym deficycie budżetowym. Pod koniec 1990 roku, w szczytowym momencie Wojny w Zatoce, sytuacja stała się na tyle poważna, że rezerwy walutowe państwa równe były wartości importu za okres trzech tygodni. Rząd bliski był niezdolności do wykonywania swoich zobowiązań finansowych. Do lipca tamtego roku niski poziom rezerw doprowadził do deprecjacji rupii, co jeszcze nasiliło problem podwójnego deficytu. To zmusiło rząd do zastawienia narodowych rezerw złota jako kaucji w zamian za pożyczkę na pokrycie zadłużenia, otrzymaną z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Kryzys przyniósł liberalizację gospodarki kraju. Jednym z warunków udzielenia pożyczki przez Bank Światowy było przeprowadzenie strukturalnych reform, wymagających otwarcia się indyjskiego przemysłu, także państwowego, i wpuszczenie podmiotów zagranicznych.

 

Polityka w warunkach liberalizacji gospodarki

 

Na początku reform podjętych w latach dziewięćdziesiątych, a mających uwolnić gospodarkę od ograniczeń kontroli i pozwoleń, wywiązała się debata. Dotychczas funkcjonujący model planowania uznano za niemożliwy do utrzymania. W ósmym planie (1992–1997) stwierdzano we wstępie: „plan ma charakter orientacyjny”. Orientacyjne znaczenie planowania i rola państwa jako podmiotu wspierającego zostały uznane za normy w gospodarce rynkowej. Taka strategia mocno opierała się na przekonaniu o współzależności między państwem a mechanizmem rynkowym. Istniała zgodność co do tego, że funkcjonowanie rynku i jego efektywność może dalece zależeć od działań i rozwiązań, przyjmowanych przez rząd. Jak twierdzi Kaushik Basu (2004) „dobre rządzenie idzie w parze z efektywnym rynkiem, a nie zastępuje go”[3]. Było jasne, że rynek nie może funkcjonować bez ram prawnych oraz sformalizowanych praw własności i gwarancji umów, które tylko państwo może zapewnić. Katastrofalne skutki masowej liberalizacji i powszechnej prywatyzacji w Rosji w latach dziewięćdziesiątych dały obraz konsekwencji, do jakich prowadzi ignorowanie faktu, że skuteczne działanie mechanizmów rynkowych wymaga odpowiednich podstaw instytucjonalnych.

Politycy odpowiedzialni za politykę gospodarczą pogodzili się z rolą, jaką rząd ma do odegrania w inicjowaniu i ułatwianiu wzrostu gospodarczego w warunkach rynkowych. Jako przykłady służyły Niemcy czy Japonia, a także – cuda gospodarcze w Azji Wschodniej. Początkowy entuzjazm doprowadził jednak do podziału na tych, których uważano za zwolenników „manii rynkowej” i tych, których z kolei etykietowano jako „rynkofobów”. „Maniacy rynkowi” pokładali niezachwianą wiarę w skuteczność i wartość moralną rynku, bez względu na kontekst. Opowiadali się więc za deregulacją i prywatyzacją wszystkiego bez wyjątku. Taka postawa, zdaniem ekonomisty Jeana Dreze’a i laureata Nagrody Nobla – Amartyi Sena, okazała się naiwna. Mania rynku stała się obiektem krytyki ze względu na bardzo jednostronne rozpoznanie czynników, które hamowały rozwój gospodarczy Indii. Tymczasem poważne niedostatki rozwoju, włącznie z analfabetyzmem i niedożywieniem, pozostały poza oddziaływaniem rynku. „Maniacy rynkowi” nie uwzględniali też wyjściowych warunków wzrostu, takich jak niewystarczająca infrastruktura, niewydolność systemu prawnego, wszechobecna korupcja, beznadziejny poziom usług publicznych. Mimo to zapowiadali w Indiach wzlot gospodarczy podobny do tego, jakie wykazała gospodarka Chin czy Wietnamu w poprzedzających indyjskie reformy dekadach.

Gdy zamknięta dotąd gospodarka Indii otworzyła się na globalne oddziaływanie rynkowe, państwu przypisano funkcję tworzenia udogodnień i możliwości. Miało ono, wyposażając w środki i możliwości działania, dążyć do wzrostu, który byłby udziałem wszystkich. Zadaniem rządu nie miało być zapewnienie wzrostu, ale wytworzenie i upowszechnienie etosu rynkowego, w którym prywatna przedsiębiorczość może się rozwijać i działa jako wsparcie dla tych, którzy radzą sobie gorzej. Zdaniem Vijay Joshiego (2018): „reforma państwa jest tak samo ważna, jak naprawa relacji między państwem a rynkiem. Twierdzenie, że treścią reformy gospodarczej jest tylko i po prostu kurczenie roli państwa, jest niepełne, a może i mylące. Istnieją granice tego, co państwo może pozostawić czy zlecić sektorowi prywatnemu. Istnieją pewne istotne działania, które może podjąć tylko państwo”.

W miarę, jak reformy i liberalizacja się utrwaliły, zerwanie z przeszłością szło w trzech różnych kierunkach. Pierwszy polegał na likwidacji skomplikowanego systemu licencji, pozwoleń i kontroli, któremu podlegały niemal wszystkie aspekty działania przemysłu. Negatywnie był określany jako „rządzenie licencyjno-pozwoleniowe”. Drugi kierunek streszczał się w postulacie odwrócenia wyraźnej przewagi państwowej własności środków produkcji i przenikania sektora publicznego do niemal wszystkich dziedzin gospodarki. Last but not least: trzeci kierunek oznaczał odejście od polityki handlowej, zorientowanej do wewnątrz. Indie weszły do międzynarodowego handlu, zrezygnowały z pesymizmu eksportowego i podjęły wyzwania, płynące z integracji z gospodarką światową. Reformy objęły wszystkie kluczowe sektory, takie jak przemysł, handel zagraniczny, inwestycje zagraniczne, wymianę walutową, bankowość, rynek kapitałowy oraz politykę fiskalną. Ich bezpośredni wpływ na gospodarkę dał się szybko odczuć. Gospodarka rosła szybko. Bilans płatniczy uległ poprawie, a zaufanie do gospodarki – odbudowane. Niewątpliwie reformy przyspieszyły rozwój. W latach 2005–2006 i 2010–2011 średni roczny wzrost gospodarczy wyniósł 8,8 proc.

Coraz więcej gałęzi gospodarki zostało zliberalizowanych, z wyjątkiem kilku szczególnych, jak przemysł cukrowy, który ciągle podlega regulacjom sprzed 1991 roku. Po dekadach liberalizacji zdano sobie sprawę, że rolnictwo wymaga specjalnego potraktowania. Urynkowienie rolnictwa długo odkładano. Kraj dopiero staje się jednolitym rynkiem. Mimo szybkiego wzrostu gospodarczego Indie ciągle wykazują niski Wskaźnik Rozwoju Społecznego. Dane wskazują jednak na to, że ubóstwo się zmniejsza i że stało się to w wyniku wprowadzenia programów, takich jak Mahatma Gandhi National Rural Employment Guarantee Act.

 

Modinomia: polityka gospodarcza Indii dzisiaj

 

W gospodarce napędzanej rynkowo znaczenie takiej instytucji jak Komisja Planowania staje pod znakiem zapytania. Miała stać się swoistym think-tankiem, a tworzone przez nią plany – „orientacyjne” (indicative). Powierzono jej zadanie przygotowania planów działania dla centrum i dla poszczególnych stanów. Od objęcia stanowiska premiera przez Nerendrę Modiego i początku rządów jego gabinetu dotychczas działająca Komisja Planowania została zlikwidowana. Na jej miejsce powstała nowa – znana jest pod nazwą NITY Aayog[4]. Zadania tego powstałego 1 stycznia 2015 roku ciała są następujące:

  1. wspieranie współpracy federalnej poprzez regularną, stałą, strukturalną pomoc dla stanów
  2. wypracowanie wizji strategicznej i zarysu długoterminowej polityki oraz programów dla poszczególnych sektorów
  3. działanie o charakterze centrum wiedzy i innowacji w celu zapewnienia wkładu badawczego poprzez podejmowanie i ocenę badań dostępnych na całym świecie
  4. budowanie platformy międzyresortowej wymiany informacji.

Dopiero w długiej perspektywie okaże się, czy NITI Aayog będzie efektywne, czy też nie. Bez względu na deklaracje odejścia od procesu planowania, instytucja musi funkcjonować w zastanym środowisku, a także radzić sobie z własną spuścizną. Powstaje pytanie, jakie znaczenie ma NITI bez możliwości przyznawania grantów i udzielania funduszy ministerstwom i departamentom. W stanach istnieją analogiczne instytucje i ważne jest przekształcenie ich tak, by dopowiadały nowym wymogom. W obecnej sytuacji gospodarki Indii, które zmagają się ze spowolnieniem, powrót na tory rozwoju wymaga „prowadzenia za rękę”. W tym procesie NITI powinno znaleźć dla siebie więcej niż jedną rolę do odegrania.

W obliczu jednego z najbardziej dotkliwych spowolnień gospodarczych w dziejach niepodległych Indii rząd Modiego podjął w 2019 r. sporo działań obliczonych na wzmocnienie rozwijającej się indyjskiej gospodarki. W ramach największego od 28 lat obniżenia podatków dla wielkich korporacji rząd zredukował je nawet o 10 punktów procentowych, czyli o 190 miliardów. Działanie to ma na celu ożywienie gospodarcze, przyciągnięcie inwestycji i stworzenie miejsc pracy. Rozporządzeniem ministra finansów zmniejszono stopę opodatkowania korporacji z 30 proc. do 22 proc., a dla nowych przedsiębiorstw produkcyjnych – do 15 proc. Obniżenie podatków, którego od dawna domagał się sektor przemysłowy, było postrzegane jako jedna z ulg na rzecz kluczowych sektorów, takich jak motoryzacja czy produkcja towarów szybko zbywalnych (ang. FMCG). Następnie rząd przyjął decyzję o przeznaczeniu 250 miliardów dolarów dla sektora nieruchomości, co ma pomóc w dokończeniu 1600 projektów z zakresu mieszkalnictwa, zatrzymanych z powodu stagnacji. W ten sposób rząd starał się przyspieszyć wzrost, kierując konsumpcję na nieruchomości i sektory pokrewne. Decyzja ta ma duże szanse wytworzyć 459 tys. mieszkań w skali całego kraju. Minister finansów, Nirmala Sitharaman ogłosił tę decyzję informując, że do Alternatywnego Funduszu Inwestycyjnego (ang. Alternative Investment Fund; AIF) trafi 100 miliardów dolarów od rządu, a pozostałą część dołożą Life Insurance Corporation of India (Indyjska Korporacja Ubezpieczeń na Życie) i Bank Państwowy Indii.

Wcześniej, w sierpniu 2019 r., rząd indyjski zdecydował się na zasilenie sektora banków publicznych kapitałem w wysokości 700 miliardów dolarów, by spowodować zwiększenie kredytów i zapewnić bankom płynność. Największą sumę, 160 miliardów, otrzymały Bank Narodowy Pendżabu (ang. Punjab National Bank) i Union Bank of India (117 miliardów) – oba wiodące w sektorze banków publicznych. Minister Sitharaman oczekuje, że takie posunięcie doprowadzi do podwyższenia poziomu kredytowania i płynności i osiągnie 50 miliardów dolarów w systemie finansowym. Rząd Modiego zezwolił również na stuprocentowe inwestycje zagraniczne w górnictwie i w realizacji umów produkcyjnych (ang. contract manufacturing). Ułatwiło to stosowanie norm zaopatrzenia dla sprzedawców detalicznych pod jedną marką i oznaczało zgodę na nawet 26 proc. zagranicznych inwestycji w media cyfrowe. „Zmiany w polityce dotyczącej bezpośrednich inwestycji zagranicznych uczyni Indie bardziej atrakcyjnym ich celem, co podwyższy inwestycje, zatrudnienie i zwiększy wzrost” – ocenia rząd[5].

Przed wyborami do Izby Ludowej (Lok Sabha) w 2019 r. rząd wprowadził program Pradhan Mantri Kisan Samman Nidhi Yojana, w ramach którego udzieli wsparcia 140 milionom rolników, w wysokości 78,77 dolarów rocznie (w trzech równych transzach). Jak mówią sprawozdania, na grudzień 2019 r. pomoc w ogólnej wysokości 360 miliardów dolarów trafiła do beneficjentów. Pomoc jest przelewana bezpośrednio na konto odbiorcy. W celu ożywienia gospodarki rząd zdecydował się na kolejny ruch w postaci łączenia banków. Do ożywienia w sektorze bankowym doprowadzić miało połączenie banków publicznych i tym samym zmniejszenie ich liczby z 27 do 12 w ciągu kilku najbliższych lat. Postanowiono o połączeniu dziesięciu banków sektora publicznego w cztery jednostki. Trzy banki: Punjab National Bank, Oriental Bank of Commerce i United Bank of India zostaną połączone, a powstały bank będzie drugim największym kredytodawcą w Indiach. Canara Bank i Syndicate Bank w wyniku połączenia staną się jednym czwartym pod względem wielkości bankiem publicznym w Indiach. Piątym będzie połączenie Union Bank of India, Andhra Bank i Corporation Bank. Siódmy co do wielkości bank publiczny powstanie z połączenia Indian Bank i Allahabad Bank.

Zdecydowanym ruchem rząd następnie rozpoczął proces prywatyzacji wielu Centralnych Przedsiębiorstw Publicznych, w tym – Indyjskich Linii Lotniczych (Air India). Przyjęto wyższy niż kiedykolwiek poziom dezinwestycji, które miały osiągnąć 137 miliardów dolarów. Wyznaczono najwyższy w historii cel dezinwestycji wynoszący 137 miliardów dolarów, w porównaniu do 900 miliardów dolarów przewidywanych w budżecie przejściowym na lata 2019–20. Proces dezinwestycji obejmuje sprzedaż strategicznemu partnerowi 53,2 proc. akcji rządowych Bharat Petroleum Corporation Ldt, 63, 7 proc. – Shipping Corporation of India i 30, 8 proc. – Competition Commission of India. Częścią polityki ożywienia, prowadzonej przez rząd, jest zwolnienie od podatków start-upów a podmiotów, które w nie inwestowały – od podatku inwestycyjnego[6]. W Centralnym Zarządzie Podatków Bezpośrednich powołano specjalną komórkę zajmującą się problemami start-upów. Podatek inwestycyjny (tzw. angel tax) został wprowadzony w 2012 r., w celu przeciwdziałania nadużyciom związanym z unikaniem płacenia podatków.

By złagodzić niepokoje bezpośrednich inwestorów zagranicznych, dotyczące podniesienia danin do budżetu krajowego na rok 2019, rząd Modiego rozważał potraktowanie „po staremu” dochodów uzyskanych przez przed lipcem tegoż roku. W budżecie finansowym rząd zaproponował podwyżkę dopłaty dla super bogatych (poza przedsiębiorstwami) z 15 do 25 proc. dla dochodów między 200 a 500 tys. dolarów oraz z 15 do 37 proc. – dla wyższych dochodów. To wywołało popłoch na rynkach akcji do tego stopnia, że rząd musiał się wycofać z tej decyzji. Aby złagodzić obawy bezpośrednich inwestorów zagranicznych i inwestorów krajowych rząd ogłosił, że osoby fizyczne i wielopokoleniowe gospodarstwa domowe nie będą musiały płacić podwyższonego podatku od zysków kapitałowych ze sprzedaży akcji i jednostek funduszy inwestycyjnych.

W celu powstrzymania fali niespłacalnych kredytów i likwidacji przedsiębiorstw, rząd Indii wystąpił ze zmianami w prawie o niewypłacalności i bankructwie (ang. Insolvency and Bankruptcy Code). Zmiany w ustawie określają rygorystycznie 330-dniowy termin postępowania w sprawie niewypłacalności, w tym – wyjaśnienie wszelkich zastrzeżeń prawnych. Ma to chronić pierwszeństwo praw wierzycieli do przychodów ze sprzedaży lub likwidacji upadłych przedsiębiorstw. Zmiany mają na celu przyspieszenie procesów o upadłość, które często uwikłane są w długotrwałe spory sądowe. Jeden z głównych sektorów indyjskiej gospodarki – telekomunikacja – odnotował poważne straty. Firmy telekomunikacyjne zgłosiły rekordowe straty za kwartał, kończący się września 2019 r., po utworzeniu rezerw, koniecznych dla wykonania orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie definicji skorygowanego dochodu brutto (AGR). Orzeczenie SN wymaga od prywatnych dostawców usług telekomunikacyjnych wypłacania wyższych kwot na poczet opłaty licencyjnej i opłaty za użytkowanie spektrum, które są zależne od wartości AGR. Zaległości operatorów telekomunikacyjnych w uiszczaniu wspomnianych opłat, w tym – odsetki i kary, szacuje się na 171 miliardów dolarów. Orzeczenie SN stało się na tyle poważnym ciosem dla dwóch operatorów: Vodafone India i Bharti Airtel, że zmusiło ich do podwyższenia taryf.

 

Spojrzenie w przyszłość

 

„The Northern Business Review” niedawno opublikowało raport, poświęcony rozwojowi Indii. Tekst ma tytuł „Historia Wzrostu” (The Growth Story) i zawiera szeroki ogląd gospodarki Indii, zarysowany przy użyciu narzędzi analitycznych, a wyrazisty w przekazie[7]. Raport w dużej mierze poświęcony jest sektorom o kluczowym znaczeniu dla rozwoju gospodarczego, takim jak bankowość i finanse. Te zostały potraktowane szczegółowo. W raporcie skupiono się na działaniu bankowości na terenach wiejskich, bo gospodarka Indii w dużej mierze oparta jest na rolnictwie. Istnieje ogromne zapotrzebowanie na kredyty dla rolników. W raporcie pada sugestia, że rozwój banków na terenach wiejskich może przynieść ogromne korzyści dla rozwoju i wzrostu gospodarczego rolniczych Indii. Autorzy raportu skupiają się też na znaczeniu bankowości mobilnej i internetowej.

Podobnie, w warunkach rosnącej gospodarki, podstawy wiedzy z dziedziny finansów są potrzebą chwili. Na Zachodzie można było obserwować połączenie niedostatecznej świadomości finansowej z nieetyczną sprzedażą skomplikowanych produktów finansowych. Solidne przyswojenie wiedzy z tej dziedziny jest istotne, a o tym w raporcie jest mowa tylko pobieżnie. Zmienność na rynkach to kolejny obszar, omówiony dokładnie w tym raporcie. Obracanie akcjami wiąże się z dużym ryzykiem i koniecznością reagowania na zmiany, a skuteczne inwestowanie w akcje udaje się dzięki starannej i szczegółowej analizie, ta zaś wymaga sporo czasu i badań. Generalnie inwestorom detalicznym brakuje i jednego, i drugiego. Gdy Indie stały się atrakcyjnym miejscem dla zagranicznych inwestorów instytucjonalnych i funduszy hedgingowych, rynki tym bardziej zaczęły wykazywać zmienność, bo wielcy gracze bez wahania wyciągali z nich swoje pieniądze.

Politycy mogą zatem brać pod uwagę wprowadzenie zachęt dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które będą długoterminowe i przyczynią się do powstania przedsiębiorstw z renomą. Last but not least, paląco potrzebny jest odpowiedni wzrost świadomości społecznej we wszystkich warstwach społecznych. Społecznie odpowiedzialne inwestowanie jest w Indiach koncepcją stosunkowo nową, ale o ogromnym znaczeniu. Stosowanie jej powstrzymuje inwestorów od działań nieetycznych lub nieprzyjaznych środowisku.

 

Bibliografia

Kapila, Uma (ed.), Indian Economy Since Independence: a Comprehensive and Critical analysis of India’s Economy, 1947-2019, 30th Edition. New Delhi: Academic Foundation, 1040 pages.

Mukherji, Rahul, ‘The Political Economy of Reforms’, The Oxford Companion to Politics in India, edited by Niraja G. Jayal and Pratap B. Mehta. New Delhi: Oxford University Press, 2010, pp. 483-498.

Basu, Kaushik, ‘Chapter 1’, India’s Emerging Economy: Performance and Prospects in the 1990s and beyond, Oxford University Press, 2004. 

Singh, Surbhi Gloria, ‘Year in Review: 12 policy decisions that affected Indian economy in 2019’, Economic Times, https://www.business-standard.com/article/economy-policy/year-in-review-12-policy-decisions-by-modi-that-affected-indian-economy-in-2019-pm-kisan-tax-cut-more-119123100151_1.html

Economic Times, https://economictimes.indiatimes.com/news/economy/indicators/indian-economy-looking-ahead/articleshow/5554213.cms

 

Z jęz. angielskiego przełożyła Katarzyna Korzeniewska

Tekst powstał w ramach prac Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Krakowie. Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej 2019-2021. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

[1] Zapewnienie wszystkim obywatelom odpowiednich środków do życia; podział własności i rozporządzanie zasobami materialnymi tak, by najlepiej służyły dobru wspólnemu; przeciwdziałanie koncentracji bogactwa i środków produkcji; ochrona dzieci przed przymusową pracą i eksploatacją ze względu na konieczność ekonomiczną.

[2] Basu, Kaushik, ‘Chapter 1’, India’s Emerging Economy: Performance and prospects in the 1990s and beyond, Oxford University Press, 2004. 

[3] Basu, Kaushik, ‘Chapter 1’, India’s Emerging Economy: Performance and prospects in the 1990s and beyond, Oxford University Press, 2004.

[4] NITI Aayog oznacz: NITI – National Institution for Transforming India (Narodowy Instytut Transformacji Indii), a Aayog (w Hindi) to odpowiednik „komisji”.

[5] Singh, Surbhi Gloria, Year in Review: 12 policy decisions that affected Indian economy in 2019, Economic Times, https://www.business-standard.com/article/economy-policy/year-in-review-12-policy-decisions-by-modi-that-affected-indian-economy-in-2019-pm-kisan-tax-cut-more-119123100151_1.html

[6] Angel tax jest nakładany, gdy prywatna firma zbiera fundusze według stawki wyższej niż „uczciwa wycena”. Obecnie Indie nakładają trzydziestoprocentowy taki podatek. Został wprowadzony w 2012 r. w celu ograniczenia prania pieniędzy za pośrednictwem małych firm.

[7] Economic Times, https://economictimes.indiatimes.com/news/economy/indicators/indian-economy-looking-ahead/articleshow/5554213.cms