Polska przeddzień i w dobie wojny północnej – wewnętrzne i międzynarodowe uwarunkowania (1700-1721)

Piotr Wierzbicki

„[…] Oyczyzna Nasza, tak czestemi znużona woynami, woła do Boga eiusque vicariam potestatem, da pacem Domine in diebus nostris[1], y […] na te Woyne Szwedzką […] odważyć się nie może […]”[2].

W ostatniej dekadzie XVII wieku Rzeczypospolita nadal była uwikłana w konflikt z Turcją trwający niemal nieprzerwanie od 1683 r.[3]. Równolegle z nim postępowała dalsza anarchizacja życia politycznego kraju, w którym coraz bardziej widoczna była opozycja szlachecka wobec polityki króla Jana III Sobieskiego obejmującej próby reform oraz dynastyczne aspiracje władcy związane z planami osadzenia natronie polskim po jego śmierci syna Jakuba. Niezadowolenie szlachty wywoływał również przedłużający się konflikt z Turcją, którego skutki były odczuwalne w całej Rzeczypospolitej, a szczególnie na południu kraju, m. in. w województwie krakowskim znajdującemu się niebezpiecznie blisko teatru konfliktu zbrojnego, czego dowodem są wzrastające koszty utrzymania wojska, a co z tym idzie i podatków rujnujących gospodarkę. Nastroje społeczności szlacheckiej, próbowały wykorzystać różne koterie polityczne, a przede wszystkim kraje ościenne, które w anarchii panującej w państwie widziały szansę umocnienia swych wpływów. Możliwość taka pojawiła się w czerwcu 1696 roku po śmierci Jana III Sobieskiego, która rozpoczęła jedno z najbardziej brzemiennych w skutki bezkrólewi trwające aż do września 1697 i obfitujące w dramatyczne wydarzenia związane z rywalizacją różnych pretendentów o koronę polską[4]. Ujawniło ono w pełni słabość zarówno zewnętrzną jak i wewnętrzną państwa, które po blisko półwiecznym okresie wojen było wyniszczone[5]. Innym ważnym zagadnieniem wpływającym na sytuację kraju była forma rządów oparta a demokracji szlacheckiej, która w trakcie XVII wieku uległa poważnemu wypaczeniu i w istotny sposób oddziaływała na położenie polityczne państwa polsko-litewskiego, w którego wewnętrzne sprawy coraz śmielej wtrącały się państwa sąsiednie, tradycyjnie Austria oraz coraz bardziej agresywne Rosja i Prusy zainteresowane osłabieniem pozycji Rzeczypospolitej. Zwycięstwo Augusta elektora saskiego w walce o koronę polską z wybranym podobnie jak on 27 czerwca 1697 r. na króla Franciszkiem Ludwikiem Contim i koronacja 15 września w Krakowie[6], były potwierdzeniem coraz większego wpływu mocarstw sąsiednich na wewnętrzną sytuację Polski. Duży udział w tym zwycięstwie  miały zarówno Prusy, Rosja jak i Austria, których dwory nie życzyły sobie, aby monarchą państwa polsko-litewskiego został członek dynastii francuskiej mogący zagrozić ich interesom w Europie Środkowej. Początkowo rządy nowego władcy zapowiadały się bardzo obiecująco, szlachta polska liczyła na wielkie korzyści związane z ewentualnym połączeniem unią personalną Polski, Litwy oraz Saksonii[7], miała również nadzieje, że nowy król wypełni swe obietnice elekcyjne, odzyska Kamieniec Podolski z Podolem, Inflanty i zapewni spokój w kraju i na jego granicach. Najbliższe trzy lata (1697-1699) potwierdzały te nadzieje. August II zwany też Mocnym w okresie od 1698 r. do 1699 r. doprowadził do pojednania z niedawnymi stronnikami księcia Contiego oraz ich głównym przywódcą prymasem polskim kardynałem Michałem Radziejowskim. Ponadto w 1698 r. rozpoczął działania zbrojne przeciwko Turcji (kampania podhajecka), których celem było odzyskanie Podola[8]. Nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów, co więcej wykazały one kryzys polskiej sztuki wojennej[9], jednakże nie przeszkodziły Polsce w odzyskaniu Podola i podpisaniu pokoju w Krałowicach z Portą Ottomańską w 1699 r.[10] Kulminacją działań Augusta zmierzających do usankcjonowania swej władzy i ostatecznego zdobycia uznania przez opozycję jego tytułu króla polskiego i uspokojenia w państwie był sejm pacyfikacyjny trwający od 16 VI do 31VII 1699 r., na którym oficjalnie doszło do porozumienie króla z dotychczasowa opozycją[11]. Owe początkowe osiągnięcia Wettina przyćmiły jednak inne działania, mianowicie wprowadzenie wojsk saskich do Polski i związane z tym konflikty, próby wzmocnienia władzy królewskiej, oraz tajne działania zmierzające do wciągnięcia Rzeczpospolitej w wojnę przeciw Szwecji w przymierzu z Rosją, Danią i Saksonią[12]. Dodatkowo sytuację skomplikowało zajęcie przez Prusy Elbląga w 1698 r.[13], wojna domowa na Litwie pomiędzy tamtejszą szlachtą a rodziną Sapiehów  rozpoczęta w 1699 r.[14] oraz rozruchy na Ukrainie spowodowane uchwałą sejmu o  częściowej redukcji wojska kozackich[15], co stwarzało możliwość wybuchu powstania[16]. Wydarzenia te August próbował wykorzystać do utrzymania swych wojsk na terenie Rzeczypospolitej i rozpoczęcia zaplanowanych na jesień 1699 a przeniesionych na luty 1700 r. działań przeciwko Szwecji w Inflantach[17]. Był to początek wojny północnej, która niebawem swym zasięgiem miała objąć tereny państwa polsko-litewskiego, rozdartego wewnętrznymi sporami, rywalizacją rodów magnackich i osłabionego wojnami XVII wieku.

Już sam moment śmierci Jana III Sobieskiego 17 czerwca 1696 r. oraz okres bezkrólewia i walki o koronę polską różnych kandydatów na czele z księciem Contim w tym też podwójna elekcja z 27 czerwca 1697 r., były wstępem do wydarzeń poprzedzających wybuch wielkiego konfliktu północnego w 1700 roku. Wtedy bowiem zaznaczyły się już pierwsze symptomy niekorzystnych zmian w Polsce trwających już od dłuższego czasu, które w wyniku polityki Augusta II miały doprowadzić Rzecząpospolitą do udziału w wojnie przeciwko Szwecji i katastrofalnej w skutkach okupacji obcych wojsk i działań zbrojnych na jej terytorium w latach 1702-1710.

W latach 1700-1703 czyli w okresie, który obejmuje pierwszą fazę konfliktu, nazwanego wojną północną pomiędzy koalicją duńsko-rosyjsko-saską, a Szwecją zainteresowanie sprawami państwowymi wśród społeczności szlacheckiej niebywale wzrosło. Było to związane z polityką Augusta II Mocnego elektora saskiego, od 1697 r. króla polskiego, który wciągnął w 1702 r. Rzecząpospolitą w konflikt północny. Wprawdzie przez pierwsze dwa lata Polsce udawało się zachować neutralność, jednak sytuacja wewnętrzna w kraju oraz zwycięstwa młodego króla szwedzkiego Karola XII (panującego od 1697 r.) nad wojskami rosyjskimi i saskimi oraz wycofanie się z wojny Danii, doprowadziły do przeniesienia działań zbrojnych na teren Rzeczypospolitej. Osłabione państwo litewsko-polskie nie było w stanie przeciwstawić się ekspansji szwedzkiej. Co więcej, szlachta była niechętna wszelkim próbom włączenia Polski w jakikolwiek konflikt zbrojny. Nieufnie odnosiła się też do poczynań króla, który mimo ugody podczas sejmu pacyfikacyjnego w 1699 r.[18] z niedawnymi stronnikami księcia Franciszka Contiego,  francuskiego kandydata do tronu polskiego podczas elekcji w 1697 r.[19], oraz zakończenia wojny z Turcją pokojem w Karłowicach[20], nadal miał wielu przeciwników. Wraz z włączeniem się Polski w konflikt północny animozje te odżyły, a zwolennicy Francji swe polityczne preferencje przerzucili na władcę szwedzkiego. Doprowadziło to do rozłamu w łonie szlachty, której większa część opowiedziała się po stronie Augusta II. Próbując utrzymać zasadę legalizmu i wierności wobec prawowitego króla, wybranego na tron z jej woli, zawiązała konfederację w Sandomierzu.

Nowa sytuacja, jaka powstała po wkroczeniu wojsk szwedzkich na teren kraju oraz zajęcie przez nie Warszawy i zwycięstwo pod Kliszowem 19 lipca 1702 r.[21], spowodowało ogromny zamęt, który pogłębiało rozbicie szlachty na dwa obozy oraz wybuch powstania kozackiego na Ukrainie, pod wodzą Semena Paleja[22]. Trwający od 19 czerwca do 11 lipca 1703 r. sejm lubelski[23], z którym cała Rzeczypospolita wiązała wielkie nadzieje, nie przyniósł oczekiwanych rozwiązań, ani też zgody narodowej. Nie doszło do kompromisu, a opozycja wielkopolska została wręcz odsunięta od prac sejmu, który miał był zdecydowanie antyszwedzki, co ułatwiło uchwalenie tzw. aukcji wojska w wersji zbliżonej projektu hetmana wielkiego koronnego Hieronima Lubomirskiego[24] oraz propozycji skarbowych podkanclerzego litewskiego Stanisława Szczuki[25]. Ich wynikiem było przyjęcie liczby 36 tys., wojska w Koronie oraz 12 tys. na Litwie na cel ten przeznaczono podatek czopowy, szelężne, podatek od trunków, tzw. podatek czwartego szeląga. Mimo uchwalenia tak licznego komputu oraz odpowiednich podatków na jego utrzymanie, realizacja tego planu okazała się nader trudna, co związane było z problemami finansowymi województw południowych. W praktyce bowiem najbardziej zasobne województwa północne znalazły się poza zasięgiem tychże postanowień. Biorąc pod uwagę układ stosunków politycznych w kraju, sejm ten pogłębił rozłam wśród szlachty i jeszcze bardziej zaostrzył spór pomiędzy opozycją wielkopolską a królem. Miało się to okazać katastrofalne dla państwa polskiego, a niedługo doprowadzić do dwuwładzy i obrania przez przeciwników Augusta II w r. 1704 nowego króla Stanisława Leszczyńskiego i powołania konfederacji wielkopolskiej. Początek konfliktu pomiędzy Leszczyńskim a Sasem wywołał wojnę domową, która jeszcze bardziej przyczyniła się do osłabienia Polski na arenie międzynarodowej i wyniszczenia kraju. Wprawdzie 1706 rok zakończy okres dwuwładzy, ale to właśnie 1704 r. stanie się początkiem uzależniania się  Rzeczypospolitej od obcych potęg, najpierw od Szwecji, a następnie od Rosji wschodniego sąsiada, który wyjdzie z wojny północnej jako zwycięzca.

  W rok 1704 Rzeczypospolita wkraczała jako państwo znajdujące się w stanie wojny ze Szwecją, jej ziemie północne i zachodnie obejmujące województwa m. in. malborskie., chełmińskie, brzesko-kujawskie, pomorskie, poznańskie, łęczyckie, sieradzkie, znajdowały się pod okupacją wojsk szwedzkich[26]. Król polski August II po klęskach w latach 1702-1703 starał się unikać konfrontacji z Karolem XII utrzymując jednocześnie chwiejną kontrolę nad ziemiami południowymi Polski. Działania wojenne oraz okupacja szwedzka w połączeniu z silną opozycją wewnętrzną przeciwko rządom saskim trwającą od czasów elekcji w 1697 r. spowodowały poważny rozłam w łonie szlachty, której część szczególnie z obszarów znajdujących się pod kontrolą Szwedów starała się doprowadzić do odsunięcia od tronu Augusta II. Sejm lubelski, którego obrady miały miejsce w 1703 r spowodował zaostrzenie tych nastrojów wśród społeczności szlacheckiej Wielkopolski i północnych województw wychodząc tym samym naprzeciw planom króla szwedzkiego zamierzającego od początku do detronizacji Wettyna, dlatego też popierał on każdą inicjatywę szlachecką w tej kwestii, która miała dać początek trwającej blisko dwa lata dwuwładzy w Rzeczypospolitej.

10 stycznia 1704 r. konfederacja generalna województw północnych nazwana warszawską zdecydowała się na przyjęcie planu Karola XII, który przewidywał detronizację Augusta II i wprowadziła jego założenia w czyn 16 lutego tegoż roku, uchwałą wypowiadającą posłuszeństwo elektorowi saskiemu[27]. Następnie 12 lipca doszło do wyboru wojewody poznańskiego Stanisława Leszczyńskiego na króla Polski[28]. W obronie Augusta wystąpiła szlachta małopolska i województw ruskich zawiązując ponownie 20 maja 1704 r. konfederację sandomierską[29] skierowaną przeciwko oponentom króla oraz Szwedom. Jednocześnie konfederaci sandomierscy zdecydowali się na zawarcie sojuszu Rzeczypospolitej z carem Piotrem I w Narwie 30 sierpnia 1704 r[30]. Obrany na króla Leszczyński w uniwersałach apeluje do szlachty o wsparcie swej osoby oraz podobnie jak konfederaci i prymas Radziejowski uznaje za nie prawną władzę konkurenta jednocześnie szuka legitymacji swojej elekcji, co potwierdza jego manifest z 30 października 1704 r., wydany w trakcie trwania jesiennej kampanii wojsk szwedzkich mającej osłabić sandomierzan. Z kolei August II starał się zwrócić uwagę na tradycję wierności narodu szlacheckiego w stosunku do swoich monarchów, która została złamana postanowieniami konfederacji warszawskiej oraz podważenie w ten sposób powagi majestatu i wolności szlacheckich. Przede wszystkim jednak uznawał konfederację za zdradę, której tragiczne skutki pogłębiał konflikt ze Szwecją, prowadząc tym samym do całkowitego upadku państwa, co miało niewątpliwie swe uzasadnienie w zaborczej polityce króla szwedzkiego Karola XII. Takie postawienie sprawy nie mogło być bez wpływu na postawę szlachty. Tym bardziej, że już w lutym w uniwersale do szlachty na pospolite ruszenie (drugie wici) król kładzie nacisk przede wszystkim na kwestię posłuszeństwa i wierności oraz zagrożenia nie tyle zewnętrzne, ile wewnętrzne, przed którym zwoływane pospolite ruszenie miało chronić kraj. Tym samym w myśl zapisu zawartego w dokumencie królewskim, konfederacja warszawska staje się zagrożeniem ładu wewnętrznego Rzeczypospolitej, burzącym autorytet sejmu, sejmików, oraz króla czyniąc ją bezbronną wobec najazdu króla szwedzkiego, w którego działaniach politycznych należy szukać według Augusta źródła konfederacji województw północnych[31]. W tym przypadku niewątpliwie związek ten wychodzi na przeciw planom Karola XII starającego się od początku najazdu na Polskę odsunąć od władzy panującego Sasa. Król przypominał również zwołany w 1703 r. sejm lubelski, którego postanowienia miały w pełni obnażyć zamiary szwedzkie oraz zdradę szlachty wielkopolskiej i kaliskiej, dając jednocześnie nadzieję obrony przed wrogiem pustoszącym kraj od dwóch lat, co jak stwierdza nie mogło podobać się tym którzy zostali na tymże sejmie napiętnowani. Dlatego też podjęli oni kroki zmierzające do obalenia uchwał sejmowych i wspierali działania szwedzkiego monarchy. Oprócz tych zarzutów pojawiają się bardziej konkretne dowody m. in. oskarżenie o poselstwo w wyniku którego oblężony Toruń poddał się Szwedom oraz utrudnianie w rokowaniach zmierzających do zawarcia traktatu pokojowego. Ponadto król broni się przed licznymi niekoniecznie nieprawdziwymi oskarżeniami konfederatów dotyczących np. planów rozbiorowych Augusta lub ustępstw na rzecz Rosji[32] mających swe źródło w propagandzie szwedzkiej, zaznacza jednocześnie i przypomina, o tym że w większości wypadków szlachta zmuszana jest do przystąpienia w szeregi konfederacji w wyniku licznych kontrybucji i gwałtów. W związku z tym przypominając szwedzkie plany detronizacji i nieprawości, król wzywał wszystkich do wierności i gotowości do obrony kraju przed najeźdźcą oraz konfederatami. W liście do województw koronnych i Wielkiego Księstwa Litewskiego z marca 1704 r. znajdujemy jeszcze bardziej dramatyczny apel do szlachty[33], jednak zasadnicza linia obrony Augusta skierowana przeciw Szwedom i konfederatom nie uległa zmianie. Również w przypadku wojska król nie próżnował przestrzegał dowódców przed zdradą i wydał odpowiednie poleceniem, aby utrzymać je w posłuchu, co zresztą mu się udało i wskazuje na to konfederacja opatowska. Wstrzymała ona bowiem działania hetmana wielkiego koronnego Hieronima Lubomirskiego, starającego się z kolei przeciągnąć na stronę konfederatów warszawskich jak największą liczbę chorągwi[34]. Także swym uniwersałem do urzędników i starostów ziemskich i grodzkich zakazał przyjmowania wszelkich listów i uniwersałów skierowanych przeciwko jego osobie i majestatowi do akt publicznych grodzkich oraz ziemskich[35]. To posunięcie miało na celu osłabienie możliwości prowadzenia na terenach podległych Wettynowi wrogiej propagandy konfederatów warszawskich, co poniekąd przyniosło pewne rezultaty. Wybranie Leszczyńskiego na króla Polski jeszcze bardziej zaostrzyło walkę w drugiej połowie 1704 r. co potwierdza uniwersał na pospolite ruszenie Augusta II (III wici) z lipca wydany w obozie pod Sandomierzem, dokument ten był przygotowaniem do kampanii jesiennej[36]. W okresie dwuwładzy Leszczyńskiego i Augusta II, okazało się, ze wszelkie próby, pomyślnego rozwiązania sytuacji w jakiej znajdowała się Rzeczypospolita od 1702 r. są bezskuteczne. Szlachta i ludność zaczęła więc poszukiwać swego miejsca w nowych warunkach politycznych. Było to bardzo trudne biorąc pod uwagę ostrą walkę propagandową i polityczną obydwu monarchów oraz zaostrzenie się działań zbrojnych ze strony szwedzkiej, która starając się wspomóc swego kandydata uderzyła na tereny południowo wschodnie państwa polskiego opanowane przez oddziały sprzyjające Augustowi II[37]. Działania na tym obszarze były już zresztą prowadzone od zimy 1704 r.[38] przybrały jednak na sile w drugiej połowie roku przenosząc się za sprawą manewru taktycznego Wettyna na tereny Mazowsza i Wielkopolski. Ostatecznie kampania jesienna Augusta II zakończyła się dla niego klęską. Jej ocena po dziś dzień budzi wiele kontrowersji[39]. Najważniejszym jej skutkiem była utrata poparcia ze strony sporej części szlachty a szczególnie zmiana postawy w stosunku do elekta Stanisława Leszczyńskiego.  Jeżeli chodzi o zrozumienie stanowiska gremium szlacheckiego w sprawie przyłączenia do zwolenników Leszczyńskiego, których liczba w 1705 r. sięgnęła 15 tysięcy i stale rosła[40], to nie bez wpływu była tu również ogólna sytuacja polityczna oraz manifesty i apele jego samego mówiącego o zawarciu pokoju oraz prymasa Radziejowskiego[41]. Zawierały one głównie uwagi na temat polityki i działań Augusta II, kompromitujące jego osobę. Przede wszystkim elekt Stanisław Leszczyński w swych pismach zwracał uwagę na zgubne skutki, przymierza z Rosją, która przecież zabrała Rzeczypospolitej ogromne obszary na wschodzie. Ponadto nie zapomniał o działaniach wojsk saskich przebywających już ósmy rok w Rzeczypospolitej, które zamiast walczyć z wrogiem, umykały przed nim po całym terytorium państwa obracając swój oręż przeciwko rodzimej ludności wyciskając z niej kontrybucje i utrzymanie, czując się w Polsce i na Litwie jak w swoim kraju. Co więcej, przypomniał, że to głównie z winy Augusta II rozpoczęła się wojna ze Szwecją, która została zaatakowana z terytorium Polski, przez wojska saskie obecnie połączone z Moskwą[42]. Taka argumentacja nie mogło nie przemówić do szlachty, która bardzo mocno odczuła pobyt wojsk saskich na terytorium województwa w latach 1699-1702. Najbardziej jednak istotnym elementem tego listów była deklaracja elekta, w której wzywał szlachtę do zjednoczenia się wokół jego osoby oraz przebaczał wszelkie urazy przewinienia zapewniając bezpieczeństwo zarówno osobiste jak i materialne dla dobra ojczyzny i obrony „złotej wolności”, wskazując na Augusta II jako jej gwałciciela[43].  Nie bez znaczenia była okupacja szwedzka oraz uciążliwości z nią związane, przede wszystkim jednak najważniejszym okazała się perspektywa zawarcia pokoju ze Szwecją i zakończenia wojny jaką rysowała przed szlachtą krakowską propaganda Leszczyńskiego oraz kardynał Radziejowski, zaznaczający jednocześnie potrzebę przyłączenia całej szlachty do konfederacji warszawskiej, co było warunkiem postawionym przez Karola XII. Takiemu obrotowi sprawy sprzyjały niepowodzenia Augusta II, a jego dalsze popieranie oznaczało dla Małopolan wojnę i zniszczenia, których pragnęli uniknąć. Problem polegał na tym, że sytuacja polityczna i militarna w 1705 roku oraz układ z Rosją w Narwie nie dawał faktycznej szansy na trwały pokój, a Karol XII w rzeczywistości był zainteresowany przede wszystkim uzyskaniem pełnej kontroli nad Rzeczpospolitą i wyzyskania jej zasobów do prowadzenia działań zbrojnych przeciwko Moskwie, nie koniecznie zgodnie z interesami szlachty liczącej na uwolnienie się od ciężarów wojennych i wojsk szwedzkich.  W 1705 r. zaraz po ustaleniach w obozie pod Połockiem ruszyła ofensywa wojsk rosyjskich, których główne siły skierowały się na Wilno, a wydzielony korpus pod dowództwem generała Borysa Szeremietiewa wkroczył do Kurlandii[44]. Równocześnie na południowym-wschodzie Rzeczypospolitej hetman Iwan Mazepa, sojusznik Karola XII na czele wojsk kozackich liczących 40 tys. żołnierzy wkroczył na lewobrzeżna Ukrainę by walczyć ze zwolennikami Augusta II[45].

Wydarzenia te nie zapowiadały bynajmniej końca wojny, ale jej zaostrzenie. A 11 lipca 1705 r. doszła do skutku walna rada warszawska, gdzie zebrali się zwolennicy  Leszczyńskiego[46]. Niewielka frekwencja szlachty była wynikiem blokady Warszawy przez zwolenników Augusta II, i wojska saskie, nie byli oni jednak w stanie zająć miasta, ale skutecznie utrudniali łączność z resztą kraju. Pod koniec miesiąca oddziały te jednak zostały rozbite przez wojska szwedzkie i w ten sposób przywrócono ponownie połączenie z reszta Rzeczypospolitej, a król elekt Stanisław Leszczyński mógł pojawić się w stolicy [47].

 W okresie trwania blokady, prowadzone były przez konfederatów warszawskich rozmowy oraz pertraktacje ze Szwedami. Istotnym zagadnieniem stała się kwestia koronacji, która podzieliła szlachtę. Od tego bowiem aktu król szwedzki uzależniał podpisanie traktatu pokojowego. Im bardziej przedłużano moment koronacji Leszczyńskiego, tym bardziej odwlekał się moment podpisania pokoju, na którym tak zależało szlachcie. Część szlachty w tym głównie wielkopolanie nie godzili się na szybką koronację, pragnęli jej przeprowadzenia z pełnym ceremoniałem w Krakowie, jednak z drugiej strony krakowianie uczestniczący bardzo czynnie w zjeździe optowali za jak najszybszym przeprowadzeniem uroczystości i to w Warszawie. Obie strony miały swoje racje. Pierwsza przede wszystkim szukała w odsuwaniu w czasie ceremonii możliwości nacisku na Szwedów, aby uzyskać jak najlepsze warunki i podpisać traktat przed samą koronacją. Druga strona obawiała się, że trudna sytuacja polityczna i trwająca ofensywa Rosjan oraz Mazepy na Ukrainie spowodują utratę szansy na porozumienie ze Szwecją, stąd też naciskała na pośpiech. Oczywiście w obu przypadkach bano się zbytniego uzależnienia od Karola XII, ale uwarunkowania polityczne zmusiły konfederatów warszawskich do przyjęcia propozycji szwedzkich. Ostateczne ustalenia podjęte na walnej radzie zostały ujęte w oficjalnym dokumencie[48].

Na początku tekstu podkreślano fakt przystąpienia do konfederacji większości województw, w tym sandomierskiego (bastionu konfederatów sandomierskich). Było to istotnym warunkiem do podjęcia kroków zmierzających do koronowania Leszczyńskiego na króla Polski. Przyjęto również, że ustalenia rady są wyrazem jedności szlachty, która przyjmując za swego monarchę Stanisława Leszczyńskiego, podważała wszelkie działania konfederatów sandomierskich. Ustalono jednocześnie, że podstawą utrzymania pokoju w kraju będzie traktat z Karolem XII i dalsze funkcjonowanie konfederacji warszawskiej. Termin samej  koronacji został wyznaczony na 4 października 1705 r. Przy okazji unieważniono wszystkie przyznane przez Augusta II  urzędy, ale co istotne pozwolono na ponowne ubieganie się o nie, tym, którzy zdecydują się poprzeć osobę króla Stanisława. Był to kolejny sposób na przyciągnięcie większej ilości szlachty do konfederacji warszawskiej. Kolejnym elementem tego dokumentu, który podważał stanowisko Augusta II było odrzucenie uchwał sejmu lubelskiego, który w swych założeniach był skierowany przeciw warszawskim konfederatom, równocześnie obiecano wyrównanie zaległości w żołdzie dla wojsk Rzeczypospolitej, co było elementem propagandy obliczonej na przyciągnięcie zbuntowanych oddziałów do obozu Leszczyńskiego. Postanowiono też uregulować stosunki ze Stolicą Apostolską, która od początku konfliktu sprzyjała Augustowi II i zdecydowano się na prośbę do papieża Klemensa XI o unieważnienie ekskomuniki, którą rzucił na Radziejowskiego i biskupów, gdyby ci podjęli się koronowania Leszczyńskiego, co niewątpliwie było wynikiem zabiegów dyplomacji Augusta II w Rzymie w pierwszej połowie 1705 r.[49]. Dokument wydany przez walną radę warszawską nie załatwiał jednak zasadniczej kwestii uspokojenia kraju.

Sandomierzanie od początku obrad warszawskich starali się je zdyskredytować. Zwołano w tym celu na zjazd do Brześcia na 24 lipca 1705 r., ale sytuacja militarna i polityczna Sasa oraz jego popleczników była na tyle słaba, że w praktyce nie pozwalała im odzyskać poparcia szlachty i wpływów na obszarze Korony, która w tym momencie starała się uniknąć niszczących skutków okupacji szwedzkiej. Było to wynikiem wycofania się wojsk saskich i oddziałów konfederacji sandomierskiej na Litwę, co oznaczało utratę kontroli nad tym obszarem i politycznego monopolu[50].

Koronacja Stanisława Leszczyńskiego na króla polskiego odbyła się w przewidzianym terminie 3 i 4 października 1705 r[51] Zaraz po uroczystościach 13 października 1705 r. w Gdańsku umiera kardynał Radziejowski. Był to poważny cios dla zwolenników Leszczyńskiego, bowiem jako głowa kościoła katolickiego w Polsce odgrywał on ogromną rolę polityczną, mimo krytyki cieszył się poparciem szlachty i należał do nielicznych osób wśród polskich elity politycznej popierającej Szwedów, która posiadała pewien wpływ na decyzje i posunięcia Karola XII. Jednocześnie Radziejowski do końca swoich dni był zmuszony walczyć w obronie przyjętej przez siebie lini politycznej opartej na współpracy ze Szwecją, która spowodowała poważne napięcia ze Stolicą Apostolską i utrudniającą mu udział w koronacji Leszczyńskiego[52]. Najpoważniejszym problemem jaki stanął teraz przed Leszczyńskim oraz jego rywalem Augustem II było obsadzenie stanowiska prymasa. Nowo koronowany król postanowił uprzedzić posunięcie swego konkurenta i mianował na arcybiskupa gnieźnieńskiego, człowieka, któremu zawdzięczał uroczysta koronację Konstantego Józefa Zielińskiego sufragana gnieźnieńskiego i arcybiskupa lwowskiego, nie otrzymał on jednak akceptacji Rzymu podobnie jak wybrany przez kapitułę gnieźnieńską Stanisław Sierakowski tymczasowy administrator arcybiskupstwa. Dzięki staraniom dyplomacji saskiej, która wysunęła na to stanowisko biskupa kujawskiego Stanisława Szembeka, działania Leszczyńskiego przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Bowiem w 1706 Szembek został przez papieża Klemensa XI bullą z czerwca tegoż roku przeniesiony na arcybiskupstwo w Gnieźnie. Pozwoliło to sandomierzanom oraz samemu Augustowi uzyskać spory wpływ w kościele polskim, co było nie bez znaczenia w walce o opinie i poparcie szlachty, szczególnie  okresie, gdy August II został zmuszony do abdykacji. Oprócz walki o stolicę kościelną Polski, toczyła się nadal batalia propagandowa kierowana do społeczności szlacheckiej, którą August II podjął natychmiast po koronacji 6 października 1705 r. wydając uniwersał w Tykocinie, gdzie potępił ten akt zwracając uwagę na nadużycia jakich dopuszczono się podczas uroczystości i jawne pogwałcenie zasad wolności szlacheckich[53].

Tymczasem trwały negocjacje pokojowe a ich zakończenie przypadło na 28 listopada 1705 r., wtedy to podpisano obszerny tekst traktatu, który w praktyce podporządkowywał Rzecząpospolitą Szwecji, co też w swych opracowaniach potwierdzają wybitni znawcy tej epoki Józef Feldman jak i Władysław Konopczyński oraz Józef Gierowski[54]. Także  w zachodnich opracowaniach jego ocena jest raczej jednoznaczna i wskazuje na silne uzależnienie polityczne i gospodarcze Polski od swego sojusznika z za morza[55]. Jan Wimmmer wręcz twierdził że „[…] hańbiący ten traktat degradował Rzecząpospolitą do rzędu wasali szwedzkich. […]”[56]. Jednocześnie dzięki jego podpisaniu pozycja Leszczyńskiego ulegała wzmocnieniu, uzyskiwał on realną możliwość utrzymania swej władzy w oparciu o potencjał szwedzki.  W tym momencie Leszczyński został postawiony przed zadaniem przedstawienia opinii szlacheckiej korzyści wynikających z podpisania traktatu ze Szwecją, który nie zapewniał szlachcie upragnionego pokoju i uwolnienia się od obecności wojsk szwedzkich . Kontrybucji szwedzki nie mogli uniknąć nawet najbardziej zagorzali zwolennicy konfederacji warszawskiej, którzy pomimo wstawiennictwa samego króla nadal byli zmuszeni płacić wysokie koszta utrzymania wojsk Karola XII[57]

Obóz prosaski pomimo koronacji Leszczyńskiego i traktatu ze Szwecją próbował odzyskać swoją dotychczasową pozycję wśród opinii szlacheckiej utraconą na przełomie 1704 i 1705 r., szlachta popierająca konfederację sandomierską, zdecydowała się zebrać pod auspicjami Augusta II w Grodnie. W dniu 16 grudnia 1705 r. zostało wydane tzw. konklusum Augusta II, w którym zawarte były informacje o podjętych w Grodnie decyzjach. Przede wszystkim odnosiły się one do zagadnień skarbowo-wojskowych uchwalonych na sejmie lubelskim,. Nie zapomniano o ratyfikacji traktatu narewskiego, którego skutki w późniejszym okresie dla suwerenności Rzeczypospolitej okazały się fatalne, na razie jednak Rosja była jedynym sojusznikiem, a Szwecja głównym zagrożeniem. August ustanowił również Order Orła Białego, który miał być nagrodą dla jego popleczników[58]. Jak stwierdza Jacek Staszewski w swej monografi odznaczenie to zostało przyjęte dość dobrze przez szlachtę i bez specjalnych protestów, niedługo też stało się jednym z bardziej pożądanych nie tylko w Rzeczypospolitej, ale i w całej Europie[59], nie poprawiło to jednak zbytnio i tak trudnej sytuacji Augusta II.

Można powiedzieć, że koniec 1705 r. umocnił pozycję Leszczyńskiego i osłabił Augusta II, który został podobnie jak jego przeciwnik zmuszony do radykalnych kroków i aby uzyskać ostateczne rozstrzygnięcie musiał szukać rozwiązania w działaniach militarnych, co tez miało nastąpić w 1706 r.

 Źródeł działań wojennych w 1706 r. należy szukać zarówno w koronacji Leszczyńskiego i układzie polsko-szwedzkim oraz uchwałach grodzieńskich, które obu rywali Augusta II i Leszczyńskiego i ich sojuszników Piotra I  i Karola XII zmuszały do rozstrzygnięć zbrojnych. Pierwszy rozpoczął ofensywę Karol XII, który wyruszył na Litwę, dzieląc swą armię i pozostawiając na granicy śląskiej korpus pod dowództwem generał Renskölda. August II szukał szansy zwycięstwa w rozbiciu słabszego korpusu szwedzkiego pod dowództwem generała Renskölda. Dlatego też opuścił  Grodno z częścią swojej armii w celu połączenia się z korpusem saskim generała Schulenburga, znajdującym się w Wielkopolsce. Karol XII został tymczasem uwikłany w ciężkie walki na Litwie gdzie rozpoczął blokadę sił rosyjskich zamkniętych w Grodnie, które wspierane były przez wojska polskie pod dowództwem hetmana litewskiego Michała Wiśniowieckiego[60]. Wydawało się, że sytuacja sprzyja Augustowi i jego generałowi wspartemu przez sześciotysięczny korpus rosyjski, zyskali bowiem przewagę nad Rensköldem i mogli liczyć na zwycięstwo. Jednak w starciu, do którego doszło 13 lutego 1706 r. pod Wschową wojska szwedzkie rozbiły liczącą dwadzieścia sześć tysięcy armię sasko-rosyjską[61]. Cytując Jacka Staszewskiego, batalia ta „[…] była to najkrótsza bitwa wielkiej wojny północnej […] była nie tylko klęską  militarną – oznaczała katastrofę ekonomiczną ze względu na ogromne koszta powołania nowej armii […][62]. Jej skutkiem było zachwianie dotychczasowego układu sił, Karol XII w pełni odzyskał inicjatywę strategiczną, zajęty jednak działaniami na Litwie na jakiś czas utracił kontrolę nad południem Polski. Natomiast zaniepokojony wynikiem wschowskiej batalii Piotr I, zdecydował się na wycofanie wojsk z Litwy i obronę granic swego państwa. August II z kolei pozostał sam i mimo wkroczenia do małopolski został zmuszony przez Szwedów do ucieczki[63] Maj 1706 r. przyniósł Karolowi XII ostateczną likwidacje zagrożenia okrążeniem przez wojska sasko-rosyjskie wspierane pośrednio przez Kozaków. Królowi szwedzkiemu udało się rozbić wojska kozackie, zmusić Rosjan do okopania się na granicy swojego państwa, jednak nie zdecydował się na wejście w głąb terytorium Rosji. Jego kolejnym celem stała się Saksonia. W sierpniu1706 r. wojska szwedzkie zaczęły przesuwać się w stronę granicy saksońskiej, oznaczało to bezpośrednie zagrożenie dla posiadłości elektoralnych Augusta II i początek inwazji[64].

August II zdając sobie sprawę zagrożenia swych dziedzicznych posiadłości, zdecydował się na rokowania z Karolem, co doprowadziło do podpisania preliminariów pokojowych 24 września 1706 r. w Altränsztadt, gdzie znajdowała się kwatera główna szwedzkiego monarchy, którego wojska okupowały już całą Saksonię. Warunki na jakie przystali pełnomocnicy Augusta, przekreślały w zasadzie całą dotychczasową politykę saską w Rzeczypospolitej, godzono się na abdykację.[65]  Znajdujący się w Polsce August II starał się jeszcze poprzez rozbicie sił szwedzkich pod Kaliszem 29 października 1706 r. wzmocnić swą pozycję negocjacyjną niewiele to jednak zmieniło[66]. Jak odebrała traktat szlachta najlepiej oddaje Earazm Otwinowski, który pisze „[…] króla August odstapił Rzptej gdy wszedł w traktat altransztädzki […] pokazał Polakom jako ich waży […][67].

Lata 1704-1706 a przede wszystkim 1706 r. ukazały w pełni rozkład polityczny i militarny Rzeczypospolitej oraz erozję dotychczasowych wartości szlacheckich, które nie wytrzymywały starcia z zewnętrzna przemocą. Układ w Altransztädt kończył trwający dwa lata okres dwuwładzy w Rzeczypospolitej, nie doprowadził jednak do porozumienia między zwolennikami konfederacji sandomierskiej i warszawskiej. Co więcej walka ta jakby uległa dalszemu zaostrzeniu, sandomierzanie nie mieli zamiaru uznawać Leszczyńskiego i starali się zacieśnić związki z Moskwą dlatego też już 18 grudnia 1706 r. podjęli rokowania w Żółkwi z wysłannikami cara Piotra I zmierzające do realizacji postanowień traktatu narewskiego. Rozmowy polsko-rosyjskie doprowadziły wydawać by się mogło do bardzo korzystnych dla konfederatów sandomierskich ustaleń. Rosjanie obiecywali m. in. przyłączenie do Polski Prawobrzeżnej Ukrainy, ukrócenie samowoli i grabieży swoich wojsk oraz wsparcie zbrojne, ponadto deklarowali wypłacenie pewnych sum pieniężnych na utrzymanie armii polskiej [68]. Także ofensywa propagandowa króla Stanisława nie doprowadziła do znaczącego pozyskania opinii szlacheckiej i rozbicia obozu sandomierskiego[69]. Rok 1707 to dalsze pogłębienie walk między dwoma obozami szlacheckimi, ale także spotkanie sandomierzan z carem Piotrem I 8 stycznia w Żółkwi, którego celem było wzmocnienie pozycji nowego hetmana koronnego Adama Sieniawskiego i konfederatów, a także utrzymanie ich w orbicie wpływów carskich[70]. Kolejne miesiące to zwołanie 14 marca rady we Lwowie w celu skupienia szlachty i zwolenników wokół nadrzędnych wartości szlacheckich i państwowych. Zebrani na radzie lwowskiej jej przywódcy marszałek konfederacji Stanisław Denhoff jak i prymas Szembek podjęli rokowania ze stroną rosyjską. Trwające blisko miesiąc negocjacje prowadzone równolegle w Żółkwi jak i we Lwowie były trudne przyniosły jednak stronie polskiej spore sukcesy. Przed wszystkim car zapewnił Polaków, że nie podpisze pokoju ze Szwecją i zwróci Rzeczypospolitej Prawobrzeżną Ukrainę ponadto zdecydował się wypłacić subsydium na wojsko w wysokości 50 tysięcy rubli. Natomiast nadal drażliwą kwestię stanowiło utrzymanie wojsk rosyjskich na terytorium polskim[71]. Car Piotr I cały czas starał się odwieść Karola XII od najazdu na Rosję i zatrzymać go w Polsce a poza tym obawiał się też ewentualnej inwazji tureckiej[72]. Ważnym elementem w tych rozgrywkach był tron polski, który zamierzał obsadzić kandydatem sprzyjającym jego polityce. Pojawiły się różne propozycje m. in. Eugeniusza Sabaudzkiego czy Franciszka Rakoczego oraz samego hetmana wielkiego koronnego Adama Sieniawskiego. Najbardziej jednak korzystna z punktu widzenia szlachty oraz możliwości jej zjednoczenia wokół monarchy byłaby kandydatura jednego z Sobieskich, którzy nie zdecydowali się wystąpić do walki o tron. Brak monarchy poważnie niepokoił Piotra I, który obawiał się, że konfederaci sandomierscy pozbawieni ośrodka władzy w postaci koronowanego władcy zaczną przechodzić na stronę Leszczyńskiego[73]. Głównym jednak celem było nadal określenie roli Rzeczpospolitej jako czynnika hamującego postępy Karola XII co zrobiono w Żółkwi w kwietniu 1707 roku[74]. Na trwającej od maja 1707 rok w zasadzie do jesieni radzie lubelskiej sandomierzanie starali się rozwiązać problemy polityki zagranicznej i wewnętrznej, wzmocnić się militarnie i doprowadzić do załatwienia sprawę następstwa tronu po Auguście II, liczono nawet na jego powrót, a to przekonanie wzmocnił fakt marszu do Polski Karola XII we wrześniu 1707, który jednoznacznie planował rozpoczęcie działań przeciwko Rosji[75]. Późną jesienią 1707 roku król szwedzki znajdował się już na Kujawach i przygotowywał się do inwazji na ziemie carskie, natomiast Rzeczpospolita nadal obok problemów związanych ze Szwedami i rozłamu wewnętrznego borykała się dalej z powstaniem Semena Palej, który zajmował spore połacie Ukrainy. Dopiero na początku 1708 roku Polacy odzyskali Białą Cerkiew. Warto też zaznaczyć, że cały czas Austria i papiestwo były zaangażowane w sprawę pojednania konfederatów[76]. Z kolei przybycie wojsk szwedzkich pozwoliło Leszczyńskiemu na uzyskanie kontroli nad północnymi obszarami kraju i dawało możliwość budowy własnej administracji[77]. Rok 1708 przyniósł ofensywę szwedzką skierowaną na Rosję, którą rozpoczęła generalna przeprawa wojsk przez Wisłę 10 stycznia. Wzrosła również aktywność konfederatów sandomierskich na terenie województwa krakowskiego, bo już 5 stycznia oddziały ich pod dowództwem pułkownika Grabowieckiego przechodząc Wisłę pod Krakowem skierowały swe natarcie na Wieluń wypierając pod drodze chorągwie wierne Leszczyńskiemu. Z kolei sam Rybiński uderzył na grupę wojsk pod komendą Śmgielskiego    i doprowadził do ich wyparcia z Siewierza. Dzięki udanej operacji Grabowiecki obsadził Wieluń, ale gdy tylko poważniejsze siły sandomierzan cofnęły się w kierunku Wieliczki, został on ponownie utracony na rzecz wojsk wiernych Leszczyńskiemu[78]. Taki był początek zmagań, które w roku 1709 i 1710 miały przynieść ostateczne rozstrzygniecie losów wojny a także Rzeczypospolitej. Początek roku to przesunięcie się wojsk koronnych na Ukrainie, ustąpienie wojsk szwedzkich i rosyjskich z południowych i wschodnich obszarów, a ciężar działań przeniesiony został na Litwę i na tereny rosyjskie[79]. Zarówno sandomierzanie jak i zwolennicy Leszczyńskiego podjęli kroki zabezpieczające ich stan posiadania, jednak decydująca o ich losach miała być kampania rosyjska. Tu Karol XII zdecydował się na marsz bezpośrednio na Moskwę licząc, że gdy uda mu się rozbić główne siły i zagrozić centrum państwa carów to uzyska korzystny pokój. Jego nadzieje dodatkowo wzmacniały tajne rokowania z hetmanem kozackim Mazepą, który obiecywał wesprzeć Szwedów w wojnie z carem Piotrem I i chciał jednocześnie oderwania Ukrainy lewobrzeżnej od Rosji[80]. Z kolei w przypadku Leszczyńskiego król szwedzki zakładał, że pokona on opozycję przy pomocy korpusu generała Krassaua, a następnie skieruje swe siły w celu wsparcia ofensywy na wschodzie[81]. Ostatecznie plany króla szwedzkiego zostały pokrzyżowane przez wojska moskiewskie, które zatrzymały Szwedów mimo zwycięstwa pod Hołowczynem (13-14 VII 1707 r.) i zmusiły do uderzenia na Ukrainę, na co nalegał też Mazepa. Pojawienie się na południowym wschodzie szwedzkiej armii, pogorszyło też położenie sandomierzan, którzy szukali szansy na pojednanie z obozem przeciwnym, których z kolei nie wykorzystał Stanisław Leszczyński[82]. Koniec roku to porażki szwedzkie pod Dobrem i Malatyczami 8-9 września 1708 r., a następnie pod Lesną 9 października 1708 r. Wówczas to Szwedzi stracili 8 tysięcy żołnierzy oraz cały tabor z zapasami, co poważnie wpłynęło na dalszy przebieg wojny. Natomiast Leszczyński został zmuszony jesienią 1708 r. do podjęcia kampanii przeciw wojskom konfederacji sandomierskiej, której oddziały wsparte przez Kozaków carskich rozpoczęły nawet akcję zaczepną kierując się na Mazowsze i Prusy Królewskie.[83]. Licząc na wzmocnienie pozycji konfederacji warszawskiej Potocki podjął próbę zajęcia województw południowych, zakończyło się to jednak jego klęska po Koniecpolem 21 listopada 1708 r.[84]. Bitwa ta poważnie zachwiała układem sił, a co najistotniejsze w przypadku województwa krakowskiego zniechęciła szlachtę małopolską, jak stwierdza Jarosław Poraziński oraz Jan Wimmer, do dalszego popierania króla Stanisława[85]. Dodatkowo sprawę komplikowało nieudane przejście do obozu szwedzkiego Mazepy i porażka pod Petersburgiem[86].  Rok 1709 miał okazać się decydujący, Rzeczypospolitej, która oczekiwała na rozstrzygnięcie zbrojne pomiędzy armią szwedzką, a rosyjską i znosiła walki podjazdowe obydwu stronnictw politycznych. Wiosną tegoż roku szwedzkie oddziały Leszczyńskiego uderzają na Lwów, natomiast Karol XII dopiero 16 kwietnia ruszył z Kijowa pod Połtawę i rozpoczął jej oblężenie[87]. Na arenie międzynarodowej sytuacja była niepewna. Mimo że Szwedzi ponieśli spore straty na Ukrainie ostateczny wynik wojny nie był przesądzony, nadal realne było bowiem zagrożenie Rosji ze strony Turcji oraz konieczna była pacyfikacja zrewoltowanej przez Mazepę Kozacczyzny, aby można było liczyć na pomyślne rozstrzygnięcie. Dużo uwagi zmaganiom na wschodzie poświęcali tez dyplomaci Austrii i Francji, pierwsi liczyli na osłabienie Szwecji a drudzy na wzmocnienie Rosji. Każda ze stron chciała też wzmocnić swe wpływy w Polsce. Tymczasem połowa kwietnia oraz maj 1709 r. przyniosły ponowne wzmożenie walk pomiędzy zgrupowaniami wojsk sandomierzan oraz Leszczyńskiego i Krassaua.  Po początkowych sukcesach tych ostatnich  klęska 23 maja 1709 r. pod Nakwaszą zatrzymała ofensywę. Była to ostatnia próba wsparcia sił Karola XII, które w tym czasie toczyły walki o Połtawę[88]. Od czerwca nastąpiło wzmożona aktywność zbrojna w obozie sandomierzan, którzy uderzyli na Warmię, Wielkopolskę i Mazury[89]. Natomiast w Rosji 8 lipca 1709 roku car Piotr I pokonał Karola XII w bitwie pod Połtawą, co zadecydowało o losach całej. Rozbita armia szwedzka po tej porażce już nie podniosła się a król szwedzki uciekł na terytorium tureckie[90]. Wojna weszła w nową fazę, w której dominującą pozycję przejęli Rosjanie. Wydarzenia te zapoczątkowały upadek wpływów Leszczyńskiego i jego popleczników zarówno w województwie krakowskim jak i w całej Rzeczypospolitej. Wydarzenia jakie nastąpiły na Ukrainie i diametralnej zmiany układu sił, na co będzie wskazywało też powolne wycofywanie się wojsk szwedzkich i stanisławowskich w kierunku Wielkopolski oraz wkraczanie na tereny Rzeczypospolitej Rosjan. Wzmogą się też działania konfederatów sandomierskich. Klęska połtawska Karola XII, zmieniła całkowicie układ sił w wojnie północnej i pozwoliła myśleć realnie o powrocie na tron polski Augusta II. Warto zaznaczyć, że od 1707 r. cały czas prowadzone były negocjacje i działania dyplomatyczne, co do restauracji rządów Wettyna, ale z racji sukcesów szwedzkich i wzrostu popularności Leszczyńskiego wśród szlachty, w tym także krakowskiej szczególnie w roku 1708, koncepcja ta nie miała szans na realizację. Dopiero ostateczne rozstrzygnięcie na froncie rosyjskim i całkowita klęska armii szwedzkiej w bitwie pod Połtawą, a potem pod Perewołoczą i ucieczka króla szwedzkiego do Benderu, przesądziły o ponownym przejęciu tronu w Polsce przez elektora saskiego.

Pierwsze pewne informacje o wiktorii cara Piotra I dotarły do sandomierzan już w połowie lipca 1709 r., natomiast sam Leszczyński dowiedział się o porażce swego protektora 18 lipca 1709 r. Nie dawano temu w pełni wiary, a nawet pocieszano się sprzecznymi informacjami o rzekomym zwycięstwie Karola XII, które dotarły do obozu stanisławowskiego 25 lipca. Ostatecznie złudzenia rozwiał poseł króla szwedzkiego przybyły z Benderu 18 sierpnia 1709 r.[91]. Tymczasem w połowie lipca  wojska carskie wyruszyły w kierunku Rzeczypospolitej, a sam car skierował się na Kijów. Głównym zadanie jednostek rosyjskich było rozbicie wojsk Leszczyńskiego i korpusu generała Krassaua oraz wsparcie sandomierzan[92]. Pierwsze zapowiedzi powrotu Augusta możemy znaleźć w uniwersale wydanym 8 sierpnia 1709 r. w Dreźnie[93].  Zapowiedź Augusta II powrotu miały swe źródło w układach politycznych z Austrią, Prusami, Danią, Rosją oraz konfederatami sandomierskimi. Utworzona w ten sposób liga antyszwedzka dawała królowi rękojmię bezpiecznej restauracji swych rządów[94]. Warto zaznaczyć, ze władca obiecuję powszechną amnestię i pacyfikację kraju. W październiku 1709 roku obóz Leszczyńskiego ulega rozkładowi i wojska szwedzkie wraz z królem opuszczają kraj, natomiast car Piotr I i August II spotykają się w Warszawie i rozpoczynają negocjacje, które kończy traktat rosyjsko-polski niekorzystny w swych założeniach dla Rzeczypospolitej[95]. Jego główne postanowienia uzależniają Polskę od wschodniego sąsiada oraz przewidują starania o ratyfikację wieczystego pokoju z 1686 r. i układu narewskiego na najbliższym sejmie. Co dość istotne widoczne jest podkreślenie głównej roli Rosji w rozgromieniu Karola XII. W tej sytuacji polski monarcha stawał w roli petenta, zależnego od swojego patrona, którym był w tym wypadku rosyjski samodzierżca. Po zakończonych rozmowach w Toruniu obaj monarchowie udali się do Kwidzynia na rozmowy z królem pruskim Fryderykiem Wilhelmem I, którego nakłaniali aby przystąpił do ligi antyszwedzkiej. Podczas rozmów z carem król pruski proponował rozbiór Polski, co jednak nie zdobyło uznania Piotra I. Ostatecznie Fryderyk przystąpił do sojuszu, ale jego wkład był niewielki[96]. Jest to znamienny początek restauracji rządów Wettyna na tronie polskim, który to proces wieńczy walna rada warszawska odbyta 2 lutego 1710 roku[97]. Wprawdzie wojna północna trwa jeszcze 11 lat i kończy się w 1721 roku, ale dla nas najistotniejszy były lata 1702-1709 czyli tzw. okres polski. Wprawdzie w 1711 roku August II ma szansę wykorzystać porażkę Piotra I pierwszego w starciu z Turcja, by wzmocnić pozycję Rzeczpospolitej, ale tego nie robi. Co gorsza wchodzi w spór z szlachtą, która w 1715 roku w listopadzie zawiązuje przeciwko niemu drugą konfederację zwaną tarnogrodzką, co gorsza szlachta szuka poparcia u cara Piotra I, który wykorzystuje spór aby wymusić w 1717 roku na sejmie niemym uchwalenie i ratyfikowanie pokoju z 1686 roku i wymuszenie stałego stacjonowania wojsk rosyjskich w Rzeczypospolitej. Wynikiem tego jest też ostateczna utrata lewobrzeżnej Ukrainy i Kijowa. W 1719 roku August II próbuje wyrwać się spod kurateli cara Piotra I przy pomocy Anglii i Austrii, ale wobec oporu nieufnej szlachty to się nie udaje. Koniec wojny północnej w wyniku traktatu w Nystad w 1721 roku w zasadzie Rzeczpospolitej nie przynosi nic oprócz strat na rzecz Rosji szczególnie w Inflantach, a co najbardziej paradoksalne mimo jego podpisania Polska aż do 1732 roku będzie nadal formalnie w stanie wojny ze Szwecją. Skutki polityczne podobnie jak i gospodarcze są dla kraju katastrofalne. Ostatecznie od tego momentu można datować okres, kiedy to państwo polsko-litewskie staje się przedmiotem a  nie podmiotem polityki europejskiej, co w zasadzie zostanie utrzymane do ostatecznego upadku w 1795 roku. Próby zmiany tego położenia oraz wprowadzenia na tron polski wspieranego przez Francje ponownie Stanisława Leszczyńskiego w latach 1733-1736 nie przyniosą pozytywnych skutków, a okres rządów Augusta III Sasa następcy Augusta II pogłębią niekorzystne tendencje i upadek kraju. Kosztem Polski wzrośnie pozycja przede wszystkim Rosji i Prus, które już w 1709 roku proponowały rozbiór Polski, którego dokonają  w pełni wspólnie 86 lat później.

 

***

Tekst powstał w ramach projektu Geopolityka i niepodległość – zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Wsparcie wymiaru samorządowego i obywatelskiego polskiej polityki zagranicznej 2018”. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Tekst jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Ośrodka Myśli Politycznej. Utwór powstał w ramach konkursu Wsparcie wymiaru samorządowego i obywatelskiego polskiej polityki zagranicznej 2018. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosownej licencji, o posiadaczach praw oraz o konkursie Wsparcie wymiaru samorządowego i obywatelskiego polskiej polityki zagranicznej 2018.

 

[1] Łac.: „ażebyś Panie za dni naszych dał/zesłał w zamian jej potęgę i pokój”.

[2] Archiwum Narodowe w Krakowie  (ANKr.) Oddz. na Wawelu, Castr. Crac. 761A., k. 36v. ; Bibl. Nauk. PAU i PAN w. Kr., Teki Ulanowskiego, rkps 8590, s. 320.

[3] Charakterystykę zmagań polsko-tureckich w okresie od 1683 do 1699 r. zawierają następujące opracowania: Z. Wójcik, Jan Sobieski, Warszawa, 1994, (lata 1683-1696, s.318-510) J. Wimmer, Odsiecz wiedeńska 1683 roku, Warszawa 1983,(problematykę walk po wiedeńskiej wiktorii omawia na s. 195-225); tenże, Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku. Warszawa 1965; L. Podhorodecki, Wiedeń 1683, Warszawa 2001 (lata 1684-1699, s. 162-192).  

[4] Obraz bezkrólewia lat 1696-97 zawierają  np.: E. Otwinowski, Pamiętnik do czasów panowania Augusta II, Poznań 1838, s.1-9; Do tego okresu odnoszą się również opracowania: H. Olszewski, Doktryny prawno ustrojowe czasów saskich (1697-1740), Warszawa 1961, s.13-33 (rozdział I „Problemy prawno-ustrojowe w czasie bezkrólewia 1696-1697”); A. Link-Lenczowski, Rzeczypospolita na rozdrożu 1696-1736, Kraków 1994, s. 9; J. Staszewski, Elekcja 1697 roku, Acta Universitatis Nicolai Copernici, Historia XXVIII, 1993; P. Wierzbicki, Problematyka obrad sejmiku województwa krakowskiego w bezkrólewiu po zgonie Jana III Sobieskiego, „Rocznik Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie”, R. XLVII (2002), s. 117-140.

[5] Interesujący obraz świetności i upadku państwa w XVII wieku przedstawiał np. tekst zawarty w Bibl. Nauk.                                                                                                                                                                                                                                                                               PAU i PAN w Krakowie rkps 1060, s. 283, „[…] Excerpta z projektu pewnego[…]”.

[6] Obraz walki o koronę pomiędzy Augustem II a księciem Conti  przedstawiają: M. Komaszyński, Księcia Contiego niefortunna wyprawa po koronę Sobieskiego, Warszawa 1971; J. Wojtasik, Walka Augusta II z obozem kontystowsko-prymasowskim w pierwszym roku panowania (1697-1698), „Przegląd Historyczny”, t. LX, 1967.                                                                                                                                                                                                                                                                                                

[7] Zagadnienie unii polsko saskiej i jej postrzeganie przez szlachtę ukazał w swym artykule, J. Drobisz, Unia polsko-saska w świetle pamiętników z epoki, [w:] Polska – Saksonia w czasach unii (1697-1763), Lublin 1998, s. 155-163.

[8] Relację z najważniejszego starcia polsko-tureckiego z tej kampanii znajduje się np. Bibl. Narod. rkps 6649, k. 99-100, Relatia potrzeby z Orda pod Podhaycami die 9 septembris 1698.; K. Jarochowski, Dzieje panowania Augusta II. Od śmierci Jana III…, s. 201-203 (opis starcia pod Podhajcami – według zapisu Jarochowski oceniał liczbę wojsk tureckich biorących udział w starciu na 60 tys., s. 202).

[9] Problematykę kryzysu polskiej sztuki wojennej w końcu XVII wieku omawiają: J. Wimmer, Zagadnienie upadku wojskowości polskiej na przełomie XVII i XVIII wieku, Pamiętnik VIII Zjazdu Powszechnego Historyków Polskich, t. VIII, Warszawa 1960.  

[10] Opis postanowień pokojowych z Turcją z 1699 r. patrz, J. Wojtasik, W przededniu traktatu karłowickiego. Stosunek Rzeczypospolitej i Augusta II do pokoju z Turkami, Kwartalnik Historyczny, R. 77, 1970, nr. 2, s, 293-307.        

[11] O postanowieniach sejmu pacyfikacyjnego pisze E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 15-17; krótki opis wydarzeń ukazał też K. Zawisza, Pamiętnik…, s. 5, 203-204; K. Jarochowski, Dzieje panowania Augusta II. Od śmierci Jana III do …, s. 250-266; Volumina Legum, t. VI,  s.13-46 „Konstytucye Seymu Walnego Pacificationis Warszawskiego Sześcioniedzielnego zaczętego dnia 16 czerwca roku pańskiego 1699…”.

[12] O tychże tajnych działaniach wspomina A. Link-Linczowski, Rzeczpospolita na rozdrożu 1696-1736, Kraków 1994, s. 13-14. 

[13] Zagadnienie okupacji Elbląga omawia W. Klesiński, Okupacja Elbląga przez Brandenburgię w latach 1698-1700, „Rocznik Elbląski”, t. 4, 1969 patrz również P. Wierzbicki, Stosunek szlachty województwa krakowskiego do polityki Rzeczypospolitej na zjazdach sejmikowych w latach 1700-1704, „Rocznik Biblioteki Naukowej PAU i PAN” w Krakowie, R. XLVIII (2003), s. 111-112.

[14] Zagadnienie wojny domowej na Litwie omawia: K. Jarochowski, Dzieje panowania Augusta II. Od śmierci Jana III do…, s. 323-333 (opis bitwy pod Olkienikami 2. XI. 1700 r. 232-326).

[15] Zob. Vol. Leg, oprac J. Ohryzko, Petersburg 1860, t. VI, s. 34 (60-61), „Zwinienie Kozakow w Kiiowskim y Bracławskim Woiewodztwach”.

[16] Zagadnienie rozruchów na Ukrainie w końcu XVII i na początku XVIII wieku omawia w swej pracy J. Perdenia, Stanowisko Rzeczypospolitej szlacheckiej wobec sprawy Ukrainy na przełomie XVII-XVIII w., Wrocław – Warszawa – Kraków 1963; Z. Wójcik, Wojny kozackie w dawnej Polsce, Kraków 1989, s. 79.

[17] Przebieg działań wojennych w Inflantach w roku 1700 przedstawia J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej w dobie wojny północnej, Warszawa 1956, s. 49-64.

[18] Problematykę poruszana na tymże sejmie i jego przebieg opisał B. Dybaś, Sejm pacyfikacyjny w 1699, Toruń 1991.; K. Jarochowski, Dzieje panowania Augusta II od śmierci Jana III do chwili wstąpienia Karola XII na ziemię polską, Poznań 1856, s. 247-257;  Konstytucje sejmu Volumina Legum, t. VI., J. Ohryzko, s. 13-46.

[19] Zagadnienie walki o koronę w czasie bezkrólewia w latach 1696-1697 zajmował się M. Komaszyński, Księcia Contiego niefortunna wyprawa po koronę Sobieskiego, Warszawa 1971; J. Satszewski, O miejsce w Europie. Stosunki Polski i Saksonii z Francją na przełomie XVII i XVIII wieku. Warszawa 1973, s. 89-117.; Volumina Legum , Interregnum,  t. V., wyd J. Ohryzko, s. 407-459.

[20] Problematykę pokoju z Turcją w Karłowicach i stosunek do niego Rzeczypospolitej oraz króla Augusta II przedstawia K. Wojtasik, W przededniu traktatu karłowickiego. Stosunek Rzeczypospolitej i Augusta II do pokoju z Turkami, „Kwartalnik Historyczny”, T. LXXVII, 1970.; K. Jarochowski, Dzieje panowania Augusta II od śmierci Jana III do chwili wstąpienia Karola XII na ziemię polską, Poznań 1856, s. 241-246 (tekst traktatu s. 243-245).

[21] Opis bitwy kliszowskiej patrz Ossol. rkps 3852/II, 271/II, „ Dyariusz bataliey danej pod Kliszowem Króla Imci Polskiego z Królem Szwedzkiem d 19 july 1702”. Genezę bitwy oraz jej przebieg przedstawia M. Wagner, Kliszów 1702, Warszawa 1994.

[22] O powstaniu Paleja pisze F. Rawita-Gawroński, Historia ruchów hajdamackich, t. 1-2, Brody 1913; tenże, Kozaczyzna ukrainna w Rzeczpospolitej Polskiej do końca XVIII-go wieku. Zarys polityczno-historyczny, Warszawa-Kraków-Lublin 1922, s. 196.; Bibl. Nauk. PAU i PAN w Kr., rkps 1060, s. 188, „[…] tegoż roku [1700] Paley Pułkownik Kozacki rebelią podniósł wielką liczbę Kozaków skupiwszy [….]”.

[23] Konstytucje Sejmu Lubelskiego patrz. Volumina Legum, t. VI, wyd. J. Ohryzko, Petersburg 1860, s. 46-69 , zob. również J. Poraziński, Sejm lubelski w 1703 r i jego miejsce w konfliktach wewnętrznych na początku XVIII wieku, Warszawa-Poznań –Toruń, 1988, s. 63-101.

[24] Wystąpienie sejmowe Lubomirskiego nastąpiło 28 czerwca 1703 r. pełny tekst patrz H. Lubomirski, Informacyja i przestroga de statu wojska i interesów jego…, wyd. K. Piwarski „Przegląd Historyczno Wojskowy” VI, 1, Warszawa 1933. Analizę tej mowy patrz tenże, Hieronim Lubomirski, hetman wielki koronny, Warszawa 1929, s. 109-112.

[25] Wystąpienie S. Szczuki i omówienie jego projektów patrz.  M. Nycz, Geneza reform skarbowych Sejmu Niemego (Studium z dziejów skarbowo-wojskowych z lat 1697-1717), Poznań 1938, s. 153-155, H. Olszewski, Doktryny prawno-ustrojowe…, s. 76-78. J. Poraziński, Sejm lubelski w 1703 r…., s. 85-86.

[26] Zasięg terytoriów znajdujących się pod kontrolą szwedzką przejściowo lub przez cały rok 1704 zob. J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, mapa nr 10 pomiędzy s. 240-241 i nr 11 pomiędzy s. 272-273.

[27] Postanowienia konfederacji Bibl. Narod. rkps 6652, k.104-110v.

[28] Problematykę obioru na króla Polski w 1704 r. Leszczyńskiego i opis elekcji wraz z koronacją zawierają, E. Otwinowski, Pamiętnik . Dzieje Polski za panowania Augusta II od roku 1698-1728,  wyd. J. Czech, Kraków 1849., s. 75-77; W. Rakowski, Pamiętnik Wawrzyńca Rakowskiego rotmistrza pospolitego ruszenia ziemi wiskiej pisany od roku 1701 do roku 1711, wydany przez E. Piotrowskiego, Żytomierz 1860, s. 20, „[…] Dnia 7 czerwca Imć Pana Stanisław Leszczyński Wojewoda poznański, obrany Królem Polskim od Króla Szwedzkiego, Województwa Poznańskiego, Kaliskiego, Łęczyckiego, Rawskiego, Mazowieckiego, Podlaskiego, pod flintami przymuszonych. Nominował ksiądz Święcicki Biskup Poznański. Dnia 9 wprowadzony nowo obrany do zamku warszawskiego. Szwedzi stali na warcie. Pan Lubomirski Hetman koronny i Xiążę Kardynał przystąpili do nominacyi i elekcyi, bo go nominował Biskup Poznański […]”. ; E. Cieślak, Stanisław Leszczyński, Wrocław 1994, s. 42-44; J. Poraziński, Epiphanaia Polonie. Orientacje i postawy polityczne szlachty polskiej w dobie wielkiej wojny północnej (1702-1710), Toruń 1999, s.58-59; P. Wierzbicki, Stosunek szlachty województwa krakowskiego do polityki Rzeczypospolitej na zjazdach sejmikowych w latach 1700-1704, Rocz. Bibl. Nauk. PAU i PAN w Kr., R. XLVIII (2003), s. 125-127.

[29] E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 73, Szlachta małopolska, a przede wszystkim sandomierska wyraziła na sejmiku w Opatowie swój sprzeciw w stosunku do postanowień konfederacji warszawskiej.    

[30] Zagadnienie traktatu narewskiego opisuje, W. J. Vozgrin, Rossija i ewropejskije strany v gody sieviernoj vojny. Istorija diplomaticieskih otnoszenij w 1697-1710 gg., Leningrad (Petersburg) 1986, s.138-139.; J. Feldman, Polska w dobie wielkiej wojny północnej 1704-1709, Kraków 1925, s. 1-55 (Trakat narewski); W. Konopczyński, Polska a Szwecja 1660-1795, Warszawa 1924, s. 85; J. Staszewki, August II…, s. 155-156.

[31]P. Wierzbicki, s. 93.

[32] O tym zagadnieniach wspomina H. Olszewski, Doktryny…, s. 81.

[33] P. Wierzbicki, s. 94.

[34] Pisze o tym J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 270.  

[35] P. Wierzbicki, s. 94-95.

[36] Opis tej kampanii patrz J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 275-284; E Otwinowski, Pamiętnik…, s.21-30; J. Poraziński, Epiphania Poloniae..., s.62-72; A. Filipczak-Kocur, Propaganda sukcesów szwedzkich w czasie wielkiej wojny północnej w niemieckojęzycznych gazetach ulotnych 1701-1709, w: Rzeczypospolita w dobie wielkiej wojny północnej, Kielce 2001, s. 408-411.

[37] Potwierdza to chociażby sam E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 77, „[…] Król szwedzki obrawszy króla nowego, ruszył się z całem wojskiem swojem z wielkiej Polski, chcąc króla augusta wygnać i konfederacyą sandomierską znieść […]”

[38] Potwierdza to J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…., s. 271 oraz szkic sytuacyjny nr 11 kampania 1704 r. (działania wojenne od stycznia do czerwca ); K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 228 „[…] król imci polski z Krakowa 8 marca wymknął się popchnięty od p. generała Rynszeldta. Wodził za sobą tropy szwedzkie przez niedziel dwie w województwie sandomierskim skonfederowanem przy majestacie, umykając z miejsca na miejsce […]”.

[39] Zagadnienie kontrowersji narosłych wokół działań jesiennych 1704 r. Augusta II, rozwija J. Poraziński, Epiphaniae Poloniae…, s. 66-67.

[40] Potwierdza to w swej pracy O. Subtelny, Domination of Eastern Europe. Native Nobilities and Foreign Absolutism, 1500-1715, McGill-Queen’s University Press Kingston and Montreal, Alan Sutton Gloucester, 1986, s. 123, „[…] for by 1705 Leszczyński’s supporters numbered over fifteen thousand and their numbers were growing […]”, wyliczenia te oparł na opracowaniu J. Lechickiej, Rola dziejowa Stanisława Leszczyńskiego, Toruń 1951, s. 27.

[41] P. Wierzbicki, Szlachta województwa krakowskioego w dobie wojny północnej (1700-1710), Kraków 2006 [ Archiwum Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie], s. 98.

[42] P. Wierzbicki, Szlachta…s. 98-99. 

[43] Tamże, s. 100.

[44] Ustalenia podjęte na radzie wojennej w Połocku i plan kampanii omawia W. E. Wozgrin, Rossija i Jewropejskije strany v gody sieviernoj vojny. Istorija diplomaticieskih otnoszenij w 1697-1710 gg., Leningrad (Petersburg) 1986, s. 147-148. O działaniach wojsk rosyjskich wspomina K. Zawisza, Pamiętniki Krzysztofa Zawiszy, wojewody mińskiego (1666-1721), wyd. J. Bartoszewicz, Warszawa 1862., s. 124, 235, „[…] Moskwa Litwe opanowała i sam car przy wojskach w Litwie, który to miał przeszkodzić koronacyi […] Car idzie do Kurlandyi […]” i s. 363, „[…] Roku 1705 wejście do Polski wojsk rozmaitych zwłaszcza moskiewskich i kozackich […]”. W polskiej literaturze przedmiotu zob. J. Feldman, Polska w dobie…, s. 152-155.

[45] Zagadnienie działań militarnych podjętych przez Mazepę, jego motywacji oraz kontaktów z Karolem XII i Leszczyńskim na południowo-wschodnich obszarach Rzeczypospolitej omówili, O. Subtelny, Mazepnicy, Ukrainskij separatizm na pociatku  XVIII st, Kijiw 1994, s. 27-28; V. Gotvald, Mazepa, Kijiv 1993, s. 45-47. patrz też K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 235, „[…] Kozacy z Mazepa hetmanem w liczbie 30000, Wołyń opanowali […]”, jak widać podaje on liczbę 30 tys. wojsk kozackich. W polskiej literaturze przedmiotu problematykę tę omawia J. Feldman, Polska w dobie…, s. 155.

[46] O rozpoczęciu obrad zjazdu walnego w Warszawie pisze E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 94-95.; K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 233, „[…] zaczęła się […] w czasie oznaczonym dnia 11 lipca wobec wielu posłów […]”.

[47] Opis tych wydarzeń przedstawił E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 85-86.; K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 234.

[48] Omówienie zapisów walnej rady warszawskiej na podstawie K. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 90.

[49] Omawia to J,. Staszewski, Stosunki Augusta II z kurią rzymską w latach 1704-1706,  s. 67. J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 84.

[50] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 115-117.

[51] E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 95, „[…] Dnia 4 października w kościele św. Jana w Warszawie koronował króla Stanisława Zieliński, arcybiskup lwowski […];K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 233-234.

[52] J. Poraziński, Epiphaniae Poloniae…, s. 91-92; W. Rakowski, Pamiętnik …, s. 34, „[…] Dnia 14 października Radziejowski kardynał i arcybiskup Gnieźnieński umarł w Gdańsku […].

[53] J. Poraziński, Epiphaniae Poloniae…, s. 93;  K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 233, E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 99, „[…] Car moskiewski poszedł do Nura a z tamtąd  do Tykocina, do którego król August przebrał się z wielkiem swojem niebezpieczeństwem na konferencyą. Tam na instancyą Cara dał Szembekowi biskupowi kujawskiemu, arcybiskupstwo gnieźnieńskie, a Szaniawskiemu biskupstwo kujawskie. […]”.

[54] J. Feldman, Polska w dobie…, s. 128-132 (znajduje się tam pełny opis postanowień traktatu z wyszczególnieniem pojedynczych artykułów): W. Konopczyński, Dzieje Polski nowożytnej, Warszawa 1996, s. 516.J. Gierowski, Dyplomacja polska doby saskiej (1699-1763) w: Dzieje dyplomacji polskiej, Warszawa 1987, s.357.    

[55] O. Subtelny, Domination of Eastern Europe …, s. 123, D. Stone, The Polish – Lithuanian State, 1386-1795, Seattle and London 2001, s. 251 pisze wręcz, że „[…] Leszczyński signed the Treaty of Warsaw on November 28, 1705, making Poland-Lithuania a vassal state, permanently allied with Sweden […]”

[56] J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 288.

[57] E. Cieślak, Stanisław Leszczyński…, s. 50-51. 

[58] J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 96.

[59] J. Staszewski, August II Mocny, Wrocław 1998, s. 161.

[60] Pełny obraz kampanii wojennej na przełomie 1705-1706 r. patrz, J.Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s.289-290, 303-308; patrz też, J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 96-97.

[61] Opis batalii pod Wschową W. Rakowski, Pamiętnik…, s. 41; E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 99; K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 239; J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 306. Krótką analizę bitwy wschowskiej na podstawie wiadomości ulotnych z prasy niemieckiojęzycznej tego okresu przeprowadziła  A. Filipczak-Kocur, Propaganda skcesów szwedzkich …, s. 412-414.

[62] J. Staszewski, August II Mocny…, s. 161-162.

[63] J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 308-309.

[64] J. Poraziński Epiphania Poloniae…, s. 97-98.; J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 309-310.

[65] J. Staszewski, August II…, s. 165-166.;  J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 104.

[66] J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 106-107; J. Wimmer, Wojsko Rzeczypospolitej…, s. 310; K. Jarochowski, Bitwa kaliska…,s. 407-424, Znajduje siętu pełny opis działań i manewrów wojsk obu stron oraz ich liczebność do czasu w okresie od września aż do czasu bezpośrednio poprzedzającego bitwę kaliską.

[67] E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 113.

[68]  J. Poraziński, Epiphania Poloniae…, s. 113; A. Kamiński, Konfederacja sandomierska wobec Rosji w okresie poaltransztadzkim 1706-1709, Wrocław-Warszawa-Kraków 1969, s. 24-26.

[69] Jednym z nielicznych przykładów przejścia z obozu przeciwnego na stroną Leszczyńskiego, jest postać starosty gnieźnieńskiego Śmigielskiego, co opisuje E. Otwinowski, Pamiętnik..., s. 116-117.

[70] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 145-146.

[71] A. Kamiński, Konfederacja sandomierska…, s. 57-64.

[72] Opis tych działań patrz, A. Kamiński, Konfederacja Sandomierska…, s. 65-91.

[73] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 155.

[74] W. Serczyk, Połtawa 1709, Warszawa 1982 s. 48

[75] P. Wierzbicki, Szlachta…, s, 169-173.

[76] J. Poraziński, Epiphaniae.…, s. 130-131.

[77] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 174-175.

[78] J. Wimmer, Wojsko…, s. 323-324. W. Rakowski, Pamiętniki..., s.85-86, „[…] Pan Rybiński z dywizja swoją wyparł ludzi Jmć pana Wojewody kijowskiego  z Województwa Krakowskiego i sam tam, osiadł […] Chorągwie Imć panów  Wojewody Kijowskiego i Szmigielskiego wszystkie sie ku Olborzu  ztąd rejterowały […]”. Działa Rybińskiego wcale nie zdobyły uznania Hetmana Sieniawskiego, który wręcz zganił, a nawet nakazał wycofanie się Rybińskiemu, widoczny jest tu kompleks szwedzki czyli obawa przed starciem z wojskami szwedzkimi zob. J. Ronikier, Hetman Adama Sieniawski…, s. 159. 

[79] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 185-186.

[80] Zagadnienie tajnych rokowań Mazepy, Karola XII i Leszczyńskiego omawia: V. Gotvald, Mazepa, Kijev 1993, s. 123-152.

[81] J. Wimmer, Wojsko…, s. 325-327, W. Rakowski, Pamiętnik…, s. 86-90. K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 257-259.; W. Serczyk, Połtawa.., s. 50-51.

[82] J. Wimmer., Wojsko..., s. 328-329 i 332.; W. A. Serczyk, Połtawa…, s. 52; J. Poraziński, Epiphaniae..., s. 137-138. J. Ronikier, Hetman Adama Sieniawski…., s. 161.

[83] J. Wimmer, Wojsko…, s. 329-332; W. A. Serczyk. Połtawa…, s. 53-57.

[84]J. Wimmer, Wojsko…, s. 333-335.; J. A. Gierowski, W cieniu ligii…, s. 64.

[85] J. Poraziński, Epihaniae…, s. 138.; J. Wimmer, Wojsko..., s. 335.

[86] W. A. Serczyk, Połtawa…, s. 57-58, 101-103.

[87] J. Wimmer, Wojsko..., s. 338-339 i 340.

[88] J. Wimmer, Wojsko…, s. 339-340; Nacisk na opis działań pod Połtawą w kwietniu i maju 1709 r położył w swej pracy A. Serczyk, Połtawa…, s. 115-119. Walki pod Nakwaszą opisują W. Rakowski, Pamiętnik…, s. 122; K. Zawisza, Pamiętniki…, s. 270-271.

[89] J. A. Gierowski, W cieniu ligi…, s. 79-81.

[90] W. A. Serczyk, Połtawa…, s. 131-137; J. Wimmer, Wojsko…, s. 341.

[91] J. A. Gierowski, W cieniu ligi…, s. 82-84; Materyały do historyi Stanisława Leszczyńskiego krola…, s. 25-26.

[92] W. A. Serczyk, Połtawa…, s. 140-141; E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 153.

[93] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 243.

[94] J. A. Gierowski, W cieniu ligi…, s. 88-89 i 100; Potwierdza to E. Otwinowski, Pamiętnik…, s. 155.

[95] P. Wierzbicki, Szlachta…, s. 243-245.

[96]J. Poraziński, Epiphaniae…, s. 150-152; W. A. Serczyk. Połtawa…, s. 144-145: P. Jasienica., Rzeczpospolita Obojga narodów…, t. III, s. 98.  

[97] Zob. R. Mienicki, Diariusz Walnej Rady Warszawskiej z 1710 r., Wilno 1928.